Prawdopodobnie tysiące zabitych, brak lekarstw, prądu i czystej wody, uzbrojone gangi i szabrownicy grasujący na ulicach, a do tego widmo epidemii – to Nowy Orlean kilka dni po przejściu jednego z największych kataklizmów w historii, huraganu Katrina.

Niszczycielski żywioł pozostawił po sobie pasmo zniszczeń. Teraz specjaliści głośno zaczynają mówić o niebezpieczeństwie wybuchu epidemii na zalanych terenach. Poważnie zagrożeni są też przewlekle chorzy, do których nie docierają potrzebne im leki. Nie ma insuliny ani leków kardiologicznych. W szpitalach, gdzie utkwiło wielu pacjentów, nie ma prądu. Niemal w ostatniej chwili udało się śmigłowcami ewakuować wcześniaki, leczone na oddziale intensywnej terapii szpitala w Nowym Orleanie.

Wybuch epidemii jest tym bardziej prawdopodobny, że w Nowym Orleanie jest bardzo ciepło. Woda, płynąca na zalanych terenach, niesie ze sobą ścieki, ropę naftową i chemikalia z rafinerii i zakładów przemysłowych. Powódź zalała także wiele cmentarzy. W wodzie wciąż jest także wiele ciał ofiar huraganu. Pojawiają się również doniesienia o aligatorach i jadowitych wężach.

Huragan Katrina, który przeszedł nad Luizjaną, Missisipi i Alabamą, był jedną z najbardziej niszczycielskich klęsk żywiołowych w historii. Straty są większe niż te, które w Azji spowodowała fala tsunami. czytaj więcej

Gangi i szabrownicy uzbrojeni w zrabowaną ze sklepów broń panują na ulicach dużej części miasta. Żołnierze Gwardii Narodowej poruszają się po ulicach wozami opancerzonymi. Pentagon zdecydował o wysłaniu na miejsce kolejnych 4 tysięcy żandarmów. Na skutek ostrzału jednego ze śmigłowców przerwano ewakuację ludzi ze stadionu Superdome. Ranny został żołnierz Gwardii Narodowej.

Stany Zjednoczone gotowe są przyjąć każdą zagraniczną pomoc. Oferty napływają z całego świata, m.in. dotyczące nadzwyczajnych dostaw ropy z Rosji i Wenezueli. Pomoc Amerykanom zaoferowali także Niemcy, którzy chcą wysłać na zalane tereny m.in. przenośne domki i urządzenia do oczyszczania wody.

Do pomocy zdewastowanemu wybrzeżu zaangażowano satelity szpiegowskie Narodowej Geokosmicznej Agencji Wywiadowczej. Na podstawie zdjęć porównawczych sprzed i po przejściu niszczycielskiego huraganu poszczególne departamenty mogą ocenić, gdzie są największe zniszczenia, i organizować pomoc. Zdjęcia pokazują m.in., które drogi są zalane i nieprzejezdne, a także gdzie są pozrywane mosty. Pomagają również w opracowywaniu tras przejazdów konwojów z pomocą.

Prezydent George Bush zapowiedział, że w kraju należy się spodziewać „przejściowych braków” paliwa. Powodem jest przerwanie pracy przez zniszczone rafinerie w Zatoce Meksykańskiej. Bush zaapelował o nietankowanie benzyny, „gdy nie jest to potrzebne”. Ogłosił także, że wspólnie z dwoma byłymi amerykańskimi przywódcami, swoim ojcem George’em Bushem oraz Billem Clintonem, pokieruje zbiórką funduszy na pomoc ofiarom huraganu.

Linie lotnicze ograniczyły loty do dotkniętych kataklizmem rejonów. Obawiają się bowiem, że ich maszyny utkną tam z powodu braków paliwa. Trwa naprawa uszkodzonych rurociągów. W rejon kataklizmu wysłano także tankowce.