Kolejna kolizja z udziałem samochodu Służby Ochrony Państwa, czyli dawnego Biura Ochrony Rządu. Jak ustalili nasi dziennikarze, auto z kolumny marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego uderzyło w bariery energochłonne na terenie Podkarpacia.

Limuzyna Służby Ochrony Państwa /Paweł Jaskółka /PAP

Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego na szczęście nie było w samochodzie. Kierowca, który stracił panowanie nad autem, został pouczony.

Samochodem jechało dwóch funkcjonariuszy SOP-u. Obaj są w dobrym stanie, nie trafili do szpitala. Do kolizji doszło w niedzielne przedpołudnie.

W rozmowie z reporterem RMF FM rzeczniczka SOP-u podkreśla, że była dostępna po wypadku pod numerem swojej komórki. Problem w tym, że numer ten nie jest podany na stronach internetowych Służby Ochrony Państwa w zakładce "Dla mediów". Numerów podanych na stronie internetowej nikt nie odbierał. 

Seria stłuczek, kolizji i wypadków

Zmiana nazwy z Biura Ochrony Rządu na Służbę Ochrony Państwa niewiele dała - funkcjonariuszom dalej zdarzają się stłuczki.

Czarna seria zaczęła się od pękniętej gumy prezydenckiego BMW (marzec 2016), którym wracał Andrzej Duda z narciarskiej wizyty w Tatrach. [W grudniu informowaliśmy o umorzeniu śledztwa w tej sprawie.]

Do najgłośniejszego i najbardziej poważnego wypadku doszło w lutym ubiegłego roku. Jadące w kolumnie BOR Audi A8, którym podróżowała premier Beata Szydło, zderzyło się z fiatem seicento. W efekcie opancerzona limuzyna uderzyła w drzewo.

Miesiąc później w okolicach Myszkowa (woj. śląskie) w rządowe Audi A6 uderzyła ciężarówka. Jedna osoba została ranna. Także w Warszawie należąca do BOR skoda zderzyła się z ciężarówką służby oczyszczania miasta.

Nie minęło wiele czasu i w lipcu w Warszawie audi BOR zderzyło się z fordem na rondzie Waszyngtona. Według policji kolumna jechała na sygnale.

Pod koniec sierpnia w Gdańsku doszło do kolizji samochodu, którym podróżował Lech Wałęsa. Byłemu prezydentowi nic się nie stało. Wieczorek tego samego dnia w samochód policji, jadący w kolumnie aut BOR wiozącej sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, wjechało auto dostawcze. Dzień później na warszawskim parkingu przy Dworcu Centralnym doszło do stłuczki z udziałem samochodu BOR.

Ostatnim wypadkiem był ten z udziałem Andrzeja Dudy w Krakowie. 27 lutego kierowca samochodu z prezydentem, wjeżdżając na most Powstańców Śląskich najechał na betonowy separator, który oddzielał pas jezdni od torów tramwajowych. Limuzyna nie mogła dalej jechać, nikomu nic się nie stało.

(ag)