​Zakup mieszkania w celach inwestycyjnych staje się coraz mniej opłacalny, zwłaszcza w największych aglomeracjach - pisze wtorkowy "Puls Biznesu". Jak informuje gazeta, galopujące ceny nieruchomości przyczyniły się do obniżenia rentowności najmu w Polsce - wynika z najnowszego raportu firmy Emmerson Evaluation.

Zdjęcie ilustracyjne /Monika Kamińska /RMF FM

W 2017 r. stawki za metr nowych lokali wzrosły na niektórych rynkach nawet o 10-16 proc. - informuje "Puls Biznesu".

Właściciele inwestycji przeznaczonych na wynajem podnoszą czynsze, aby zachować satysfakcjonującą rentowność. Obserwujemy jednak, że stopy zwrotu z najmu nowych lokali z roku na rok spadają. Próg 5 proc. jest osiągalny raczej przy wyjątkowo dobrych lokalizacjach, a jedynie w tych najlepszych możliwe jest osiągnięcie rentowności powyżej 6 proc. Takie okazje zdarzają się już bardzo rzadko - tłumaczy w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Dariusz Książak, prezes Emmerson Evaluation.

Eksperci spodziewają się, że w najbliższym czasie stopy zwrotu będą kontynuowały spadek. Wynajmujący już nie mają za dużego pola do zrekompensowania sobie niższych stóp zwrotu poprzez podwyżki czynszu, a konkurencja na rynku mieszkań na wynajem rośnie - twierdzi Dariusz Książak.

Jak czytamy w gazecie, według najnowszych danych Emmerson Evaluation, wyższe stopy zwrotu - 5,3-5,5 proc. - łatwiej uzyskać w mniejszych miastach wojewódzkich jak Lublin, Białystok, Łódź i Szczecin niż w największych aglomeracjach jak Warszawa, Kraków, Poznań i Wrocław, gdzie rentowność sięga 4,1-5,4 proc. 

(ph)