Trwa paniczna wyprzedaż złotówki. Początek tygodnia przynosi najniższe od lat poziomy polskiej waluty. Za franka płaciliśmy już nawet 3,23 zł, za euro 4,82 zł, a za dolara 3,78 zł! I ma być jeszcze gorzej - analitycy przewidują, że wkrótce euro pokona granicę pięciu złotych. Merrill Lynch rekomenduje: sprzedawaj złotego!

Wreszcie dobra informacja dla zadłużonych. Złoty i rubel to najmocniej niedowartościowane waluty w Europie – wynika z najnowszego raportu Deutche Banku, o czym donosi „Puls Biznesu”. czytaj więcej

Inwestorzy w panice wyprzedają wszystkie waluty naszego regionu, bo w zachodniej prasie pojawiają się coraz bardziej alarmujące teksty o Europie Wschodniej. Ostatni "Financial Times" czy "Sunday Telegraph" piszą o zbliżającej się katastrofie na Ukrainie, gigantycznych kłopotach Rosji, Bułgarii, Łotwy, Estonii, czy Węgier.

Niektórzy analitycy mówią już wręcz o "upadku" tych państw. A Polska jest w tym samym „koszyku”, więc zachodni inwestorzy traktują nasz z kraj z taką samą ostrożnością, jak inne rynki wschodzące. Dlatego bardzo prawdopodobne jest, że już wkrótce za euro będziemy płacić pięć złotych.

Oliwy do ognia dolała rekomendacja Merrill Lynch. Analitycy oczekują ceny 3,85 zł za dolara w ciągu dwóch miesięcy i zalecają sprzedaż naszej waluty. Podobnie rekomendują dla forinta - donosi Bloomberg.