Wreszcie dobra informacja dla zadłużonych. Złoty i rubel to najmocniej niedowartościowane waluty w Europie – wynika z najnowszego raportu Deutche Banku, o czym donosi „Puls Biznesu”.

Trwa paniczna wyprzedaż złotówki. Początek tygodnia przynosi najniższe od lat poziomy polskiej waluty. Za franka płaciliśmy już nawet 3,23 zł, za euro 4,82 zł, a za dolara 3,78 zł! I ma być jeszcze gorzej - analitycy przewidują, że wkrótce euro pokona granicę pięciu złotych. Merrill Lynch... czytaj więcej

Model wyceny banku uwzględnia wiele czynników makroekonomicznych (wzrost produktywności, otwartość gospodarki, aktywność gospodarczą, politykę fiskalną). Zgodnie z nim, waluty naszego regionu są niedowartościowane. Zwłaszcza w porównaniu z Ameryką Łacińską.

Złoty i rubel to najlepsze przykłady, przestrzeliwując długoterminowy kurs równowagi o 15 proc.– piszą analitycy DB z Nowego Jorku i Londynu.

W oparciu o ostatnie rozmowy w Polsce, autorzy raportu piszą, że jeszcze nigdy nie było tak dużego prawdopodobieństwa interwencji walutowej. Oficjalne raporty analityków ciągle są więc przychylne złotemu. Według danych zebranych przez Bloomberga, złoty i rubel będą najmocniejszymi walutami świata do końca roku.