​Rekompensaty za tegoroczne podwyżki cen prądu będą wypłacane, ale dopiero w roku przyszłym. W tym roku prąd w domach zdrożeje średnio o 12 proc.

Przez cały rok będziemy musieli płacić podwyższone średnio o 12 proc. rachunki. Dopiero potem, czyli na początku 2021 roku, dostaniemy rekompensatę.

Nie ma innej możliwości, bo przecież nie możemy określić jednej stałej sumy dla wszystkich, przecież to jest uzależnione od tego, ile prądu każdy z nas zużyje, więc rozliczenie będzie musiało nastąpić post factum - mówi RMF FM wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Polityk podkreśla, że rekompensaty nie będą jednak wypłacane automatycznie. Planujemy, żeby ten zwrot odbywał się na wniosek osoby zainteresowanej - mówi. A to oznacza, że trzeba będzie wypełnić specjalne formularze.

Pod koniec roku Sasin zapewniał, że rząd przedstawi projekt ustawy w ciągu kilku tygodni. Żadna z polskich rodzin nie zapłaci więcej mimo obiektywnego, ale niewielkiego wzrostu cen - mówił w rozmowie z RMF FM.

Do tej pory Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy dla Enei, Energii i Taurona. Operatorzy twierdzą, że dla gospodarstw domowych wzrost cen oznacza podwyżki od kilku do kilkunastu złotych miesięcznie.

Opracowanie: