W przyszłym tygodniu Sejm ma przyjąć ustawę antyspreadową - ustalił reporter RMF FM Krzysztof Berenda. Dzięki temu będzie można spłacać kredyty w euro i we frankach szwajcarskich walutą przyniesioną z kantoru. To może dać od 50 do 100 zł oszczędności miesięcznie.

Z dłużnikami, którzy cierpią z powodu spreadów, rozmawiał Mariusz Piekarski

W tej chwili frank szwajcarski kosztuje 3,31 zł. Do rekordu brakuje trzy grosze. Posłowie dopiero teraz biorą się za tę ustawę, bo ruszyła kampania i przed wyborami politycy w końcu mogą skupić się nie na sobie, a na ludziach.

Dlatego dopiero w piątek posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli w Sejmie swój projekt ustawy antyspreadowej. Zakłada ona możliwość spłacania kredytów frankami kupionym w kantorze, i to bez żadnych dodatkowych opłat.

Tydzień temu podobny projekt złożyli senatorowie PSL-u. Są jednak gotowi zrezygnować z własnego projektu i poprzeć kolegów z PO. Platforma zerżnęła w zasadzie nasz projekt, ale skoro można ułatwić społeczeństwu życie, to tak trzeba zrobić - mówi szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski.

Jest też już ponoć błogosławieństwo marszałka Sejmu. To oznacza, że na przyszłotygodniowym posiedzeniu ma być głosowanie, komisja i ponowne głosowanie tej ustawy.

Potem będzie musiał pospieszyć się jeszcze Senat.