Niemal 1 miliard złotych wynoszą zaległości 373 konsumentów wpisanych do Krajowego Rejestru Długów, z których każdy ma do spłaty ponad 1 mln zł - wynika z danych KRD. Wśród dłużników-milionerów 70 proc. to mężczyźni.

Kwota, którą mają do spłacenia dłużnicy-milionerzy wpisani do Krajowego Rejestru Długów wyniosła na koniec października br. 981 mln 248 tys. 623 zł. Składa się na to dług 373 osób, które mają 3,4 tys. zaległych płatności.

Spirala długów i zobowiązań

Dłużnicy milionerzy często nie są nimi z przypadku. Ich zaległości to efekt spirali zadłużenia, czyli zaciągania kolejnych coraz droższych zobowiązań, aby spłacić poprzednie - wyjaśnił PAP prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki. Co trzeci "milioner" jest multidłużnikiem, czyli ma trzech i więcej wierzycieli; co piąty nie oddał pieniędzy dwóm firmom. Zdaniem Łąckiego długi te w zdecydowanej większości nie są do odzyskania. Prawie 55 proc. tych "milionerów" ma przynajmniej 2 wierzycieli. Gdyby ten drugi i kolejni sprawdzili ich w rejestrze długów, pewnie dzisiaj nie liczyliby strat - ocenił.

Mężczyźni stanowią 70 proc. w grupie konsumentów, których zaległości przekroczyły 1 mln zł - w sumie odpowiadają za niezapłacenie 725,3 mln zł. Kobiet z takim problemem jest 110, ich zaległości to 225,9 mln zł.

Większość dłużników-milionerów to osoby w średnim wieku

Wśród grup wiekowych wysokie długi obciążają przede wszystkim osoby w średnim wieku. Blisko co trzeci dłużnik z ponad milionem na minusie ma od 46 do 55 lat. Tej grupie do spłacenia pozostaje 380,4 mln zł. Do nich należy też blisko połowa wszystkich zobowiązań, co pokazuje, że ta grupa wiekowa ma największy problem z pętlą zadłużenia - wskazał Łącki. Z kolei najmłodszych dłużników-milionerów - między 26 a 35 rokiem życia - jest 12. Mają oni średnio najwięcej do spłacenia per capita - ponad 6,7 mln zł. Milionowych zaległości nie mają osoby z najmłodszych pokoleń, mające poniżej 26 lat.

Z danych KRD wynika, że 27 proc. dłużników-milionerów jest z województwa mazowieckiego, a ich zaległości wynoszą 307,6 mln zł. Dwa powiaty z tego województwa: warszawski i siedlecki zajmują pierwsze miejsca w zestawieniu pod względem wartości długu. W obu przekraczają 100 mln zł (odpowiednio 142,5 mln zł i 101,8 mln zł).

Drugie miejsce wśród województw zajmuje Pomorskie, z 167,1 mln zł do oddania przez 31 dłużników. Trzecie zajmuje województwo łódzkie, w którym 31 mieszkańców musi oddać prawie 75 mln zł. Najmniej milionerów-dłużników sklasyfikowano w województwach: podlaskim (4), podkarpackim (5) i świętokrzyskim (5). Podlaskie wyróżnia się natomiast na tle Polski pod względem liczby zobowiązań zaciągniętych przez osoby z milionowymi długami (średnio 39 na osobę).

W największe długi wpadają mieszkańcy miast

Jak zwrócił uwagę Łącki, choć zazwyczaj w statystykach KRD dotyczących wysokości długów w pierwszej trójce pojawiają się mieszkańcy Dolnego Śląska i Śląska, to pod względem zaległości rekordzistów województwa te znajdują się odpowiednio na piątym i szóstym miejscu. W Dolnośląskim dłużników-milionerów jest 24 i mają do oddania 44,5 mln zł, a w Śląskim takich osób - 29 i zwrócić muszą 42,2 mln zł.

W podziale na miejsce zamieszkania, w milionowe problemy finansowe najczęściej popadają mieszkańcy miast. Wśród rekordzistów dłużników największą grupę (121) stanowią osoby z aglomeracji z liczbą ludności przekraczającą 300 tys. - wyjaśnił Łącki. Zaznaczył, że to nie oni dorobili się największych zaległości - ma je 43 mieszkańców 50-100 tys. miast, którzy muszą zwrócić 282,1 mln zł.

Rekordziści dłużnicy najwięcej pieniędzy (421,9 mln zł) zalegają firmom zarządzającym wierzytelnościami - funduszom sekurytyzacyjnym i firmom windykacyjnym, które są wierzycielami wtórnymi (przejęły je np. od banków czy innych firm). Na drugim miejscu oczekujących na zaległe kwoty są sądy, którym zadłużeni na miliony są winni ponad 353,1 mln zł. Ponad 144,5 mln nie otrzymały też instytucje finansowe, głównie banki. Na liście wierzycieli są też m.in. gminy, sektor spożywczy, paliwowy oraz nieruchomości.