"Jestem wstrząśnięty decyzją prezydenta. Uważam, że określanie, iż nie jest to akt patriotyczny, że jest to akt, który może mieć znamiona zdrady interesów narodowych, jest absolutnie zasadne w tym przypadku" - tak w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Adam Bodnar, senator KO i były minister sprawiedliwości, komentował zapowiedź weta prezydenta Karola Nawrockiego ws. SAFE. Czy każdy, kto będzie próbował wprowadzić te pieniądze tylnymi drzwiami, naraża się na odpowiedzialność prawną i polityczną? "Odpowiedzialnością rządzących jest zabezpieczenie bezpieczeństwa Polaków, naszego kraju. A to niebezpieczeństwo czyha bardzo bezpośrednio za naszą granicą, czego dowodem są drony, które wlatują na teren Rzeczpospolitej" - mówił Adam Bodnar.

REKLAMA

Słuchaj Radia RMF24>>>

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

"Jestem wstrząśnięty". Adam Bodnar dosadnie o wecie prezydenta ws. SAFE

Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że zawetuje ustawę wprowadzającą program SAFE. Poinformował o tym w czwartek w orędziu o godzinie 20.

Piotr Salak w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 pytał swojego gościa także o kwestie zaprzysiężenia sześciu sędziów w Trybunale Konstytucyjnym. Ja myślę, że należy być absolutnie konsekwentnym, jeżeli chodzi o podejście do Trybunału Konstytucyjnego - mam na myśli koalicję rządzącą. Czyli skoro został zapowiedziany wybór sześciu sędziów na stanowiska, które są zwolnione w Trybunale Konstytucyjnym, to ten wybór należy przeprowadzić - mówił Adam Bodnar w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.

Jak podkreślił, kandydaci zostali już zaopiniowani przez sejmową komisję i są osobami cenionymi w środowisku prawniczym. To osoby szanowane w środowisku prawniczym i myślę, że trzeba dokonać ich wyboru - powiedział były minister sprawiedliwości.

Największym problemem pozostaje jednak kwestia zaprzysiężenia sędziów przez prezydenta. W tym kontekście Bodnar przywołał koncepcję przedstawioną przez Ewa Łętowska. Jeżeli prezydent zrzeka się, odmawia wykonania swoich obowiązków w kontekście odebrania ślubowania, no to trzeba szukać takiego rozwiązania, które w sposób maksymalny realizuje cele konstytucyjne - powiedział Adam Bodnar.

Według tej koncepcji ślubowanie mogłoby odbyć się przed Zgromadzeniem Narodowym.

Bodnar zaznaczył, że formalne ślubowanie pozostaje niezbędne, aby sędzia mógł faktycznie rozpocząć pracę. Ten akt formalnego ślubowania jest niezbędny do tego, aby później wejść do Trybunału - ocenił senator. W jego opinii nikt nie powinien mieć prawa blokować udziału wybranych sędziów w pracach Trybunału.

Uważam, że w tej sytuacji nikt nie ma prawa im odmówić zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym i orzekania - podkreślił. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie wokół tego będzie panował spór też w ciągu najbliższych tygodni, miesięcy - dodał.

Długi czas oczekiwania w sądach

Adam Bodnar został zapytany też o temat wydłużającego się czasu oczekiwania na rozprawy w sądach.

Jesteśmy w procesie bardzo konsekwentnym naprawiania wymiaru sprawiedliwości. (...) Do sądów trafiło już prawie tysiąc pięćset nowych asystentów sędziów. Dążymy do tego, żeby każdy sędzia miał jednego asystenta - przekonywał były minister.

Kluczowym problemem pozostaje jednak ogromna liczba spraw dotyczących kredytów frankowych. To jest mniej więcej jedna czwarta wszystkich spraw cywilnych w Polsce - usprawiedliwiał Adam Bodnar. Jeżeli ktoś się nie przygotował, to minister Ziobro i jego zespół przez wiele lat ten problem ignorował i nic w tym temacie nie robił - dodał.

Piotr Salak zapytał również swojego gościa o kwestię wydatków resortu sprawiedliwości, w tym kosztów umieszczenia flag Unii Europejskiej w sądach. Bodnar uznał tę decyzję za ważną symbolicznie, bo "każdy sąd w Polsce i każdy sędzia jest jednocześnie sędzią europejskim".

Podkreślił przy tym znaczenie prawa unijnego dla rozstrzygania sporów w Polsce. Gdyby nie orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdyby nie obowiązywanie prawa unijnego, to w życiu byśmy nie byli w stanie tych spraw rozwiązać w taki sposób - powiedział senator.