Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że na jego biurku znajduje się gotowy projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. Dokument przewiduje m.in. powrót do trzech izb SN. Zanim jednak trafi pod obrady Rady Ministrów, konieczne jest zakończenie prac nad innymi kluczowymi projektami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

W piątek, w rozmowie z Polsat News, minister Waldemar Żurek został zapytany o sytuację w Sądzie Najwyższym, gdzie Zgromadzenie Ogólne Sędziów wybrało pięciu kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN. Według ministra, wszyscy kandydaci to tzw. neosędziowie, czyli osoby powołane po 2017 roku.

Są to: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Zbigniew Kapiński, Aleksander Stępkowski i Mariusz Załucki.

Minister podkreślił, że projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym został przygotowany przez jedną z komisji kodyfikacyjnych. Jednak zanim trafi on do dalszych prac legislacyjnych, konieczne jest rozstrzygnięcie kwestii kilku "ustaw pośrednich", w tym tzw. ustawy praworządnościowej, która reguluje status sędziów powołanych po 2017 roku.

Żurek nie ujawnił szczegółowych rozwiązań zawartych w projekcie, ale potwierdził, że przewiduje on powrót do trzech izb w Sądzie Najwyższym.

Dodał, że jeśli prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę praworządnościową, nowa ustawa o SN będzie musiała uwzględnić kwestię tzw. neosędziów.

Spór o Krajową Radę Sądownictwa i możliwe blokady

Minister odniósł się także do uchwały Sejmu dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Zgodnie z nią, przy wyborze sędziowskiego składu do KRS, Sejm ma uwzględnić wyniki wyborów dokonanych przez środowisko sędziowskie. Uchwała jest odpowiedzią na prezydenckie weto wobec ustawy reformującej KRS.

Żurek przyznał, że wybór nowych członków KRS może zostać zablokowany przez Trybunał Konstytucyjny, do którego już wpłynął wniosek polityków PiS. Minister zapewnił jednak, że w razie problemów ma przygotowany "plan C", którego szczegółów nie ujawnił.

Pytany, czy chodzi o "plan siłowy", minister sprawiedliwości stwierdził, że "nie ma planów siłowych, jest państwo prawa, które musi być skuteczne".