Gnomony, polosy i smugi cienia – rozpoczęły naszą wyprawę w ramach cyklu Twoje Niesamowite Miejsce w Faktach RMF FM. Tym razem odwiedziliśmy łódzki Ogród Botaniczny, który ma wiele tajemniczych zakątków.

Na początek opowieść niczym z trylogii Tolkiena. Chodzi o gnomony, polosy i smugi cienia. Brzmią fantastycznie, a są to różne typy wskazówek zegarów słonecznych. Takich niesamowitych i nietypowych zegarów w "botaniku" znajdziemy wiele. Gnomony to wskazówki, które są prostopadłe do powierzchni Ziemi - wyjaśnia dyrektor Ogrodu Botanicznego w Łodzi - Dorota Mańkowska. Polosy, natomiast, są wskazówkami równoległymi do osi obrotu kuli ziemskiej. A smugi cienia oczywiście wskazują godzinę w takich zegarach. Dodatkowo każdy może sam zostać gnomonem, jeśli wykorzysta zegar analematyczny. Wtedy musimy stanąć w odpowiednim miejscu i nasz własny cień wskaże godzinę.

W "botaniku" można dowiedzieć się także, skąd bierze się olej czy jak kiedyś farbowano materiały. Takie praktyczne warsztaty odbywają się w prawdziwej, zabytkowej, oryginalnej wiejskiej zagrodzie. Jest tam wiejska chałupa z przedogródkiem i sadem oraz wielka stodoła.

Mamy jako jedyny ogród botaniczny w całej Polsce wiejską stodołę i całe gospodarstwo. Ten skansen jest nie tylko przedstawia trzy kolekcje roślinne, ale przede wszystkim jest bazą edukacji przyrodniczej. Tutaj dzieciaki - z uwagi na charakter miejsca - uczą się i poznają rośliny użytkowe - mówiła dyrektor ogrodu.

Bardzo interesującym zakątkiem Ogrodu Botanicznego w Łodzi jest "żłobek", w którym rzadkie i zagrożone wyginięciem rośliny dostają troskliwą opiekę. "Botanik" to nie tylko miejsce wypoczynku oraz relaksu, ale też praca naukowa - przekonuje dyrektor ogrodu Dorota Mańkowska. Mamy wręcz obowiązek, żeby odtwarzać stanowiska roślin, które z różnych powodów zniknęłyby z naszego przyrodniczego krajobrazu. Wraz z Uniwersytetem Łódzkim i Lasami Państwowymi prowadzimy sześć programów ochrony roślin. Zajmujemy się na przykład rozmnażaniem sasanki.

Oczywiście bogactwo łódzkiego ogrodu stanowi kolekcja około 3400 gatunków, odmian i mieszańców roślin gruntowych oraz blisko 2000 taksonów roślin szklarniowych. Skąd się biorą? Z wymiany z innymi ogrodami botanicznymi i arboretami - zdradza dyrektor Mańkowska. Aby mieć ten materiał na wymianę, musimy ciężko pracować przez cała zimę. Wtedy do pracowni nasion schodzą się niemal wszystkie nasze ogrodniczki, żeby niczym Kopciuszek segregować i oczyszczać nasiona roślin. A nasionami co roku wymieniamy się z 300 placówkami na wszystkich kontynentach.

Łódzki Ogród Botaniczny słynie z wystawy tulipanów, którą w ciągu zaledwie 12 dni (gdy kwitną te kwiaty) odwiedza do 35 tys. osób. Tę wielobarwną ekspozycję pokazujemy na zdjęciach i filmie.