Dlaczego pod wpływem alkoholu, ludzie zachowują się bardziej ryzykownie? Dzięki naukowcom z Rosalind Franklin University w Chicago, znamy już odpowiedź na to pytanie. Okazało się, że po kieliszku znacznie spada nam wrażliwość rejonów mózgu odpowiedzialnych za ocenę ryzykownych sytuacji.

Badacze z Chicago po raz pierwszy przeprowadzili eksperyment, w którym przy pomocy tak zwanego funkcjonalnego Magnetycznego Rezonansu Jądrowego obserwowali aktywnosć mózgu pod wpływem alkoholu. Okazuje się, że w takich okolicznościach trudniej nam zauważyć różnicę między sytuacją w pełni bazpieczną, a taką, w której może nam grozić niebezpieczeństwo. To właśnie dlatego jesteśmy skłonni do ryzykownych zachowań i tracimy instynkt samozachowawczy.

Z Ewą Kwaśny nie pozwalamy sobie nawet na kroplę alkoholu.