"Niestety, doznałam złożonego złamania kości piszczelowej, które obecnie jest stabilne, ale będzie wymagało wielu operacji, aby je prawidłowo wyleczyć" - napisała na Instagramie Lindsey Vonn, narciarka alpejska, która miała poważny wypadek podczas niedzielnych zawodów na igrzyskach w Cortinie d'Ampezzo. "Chociaż wczoraj nie zakończyło się tak, jak miałam nadzieję, i pomimo intensywnego bólu fizycznego, nie żałuję" - dodała.

REKLAMA

  • Jakiego urazu doznała Lindsey Vonn podczas wypadku na igrzyskach?
  • Czy wcześniejsze kontuzje miały wpływ na niedzielny wypadek Vonn?
  • Jak Lindsey Vonn skomentowała swoje olimpijskie marzenia po wypadku?
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Poważny wypadek na igrzyskach

Lindsey Vonn jadąca w niedzielę jako 13. zawodniczka, upadła na początku trasy, po około 13 sekundach jazdy - wynika z wyliczeń. Zahaczyła o jedną z bramek i z dużą prędkością bezwładnie przekoziołkowała po stoku. Przez kilkanaście minut opatrywali ją ratownicy, po czym śmigłowiec zabrał ją do szpitala.

To zdecydowanie ostatnia rzecz, jaką chcieliśmy tutaj zobaczyć. Kiedy dochodzi do czegoś takiego, oczywiście każdy na nadzieję, że nic poważnego się nie stało, ale to było przerażające. Dodatkowym złym znakiem był widok rozkładanych noszy - mówiła w rozmowie ze stacją NBC siostra Vonn, Karin Kildow.

Nie tak wyobraaa sobie ten zjazd Amerykanka Nie tak wyobraalimy sobie go my wszyscy. Niestety, nikt nie jest w stanie oszuka swojego organizmu. #HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 pic.twitter.com/WvlwPrNeM7

Eurosport_PLFebruary 8, 2026

Vonn: Wcześniejsze kontuzje nie miały nic wspólnego

Zawodniczka do swojego wypadku odniosła się w poniedziałek we wpisie na Instagramie. Zwróciła uwagę, że kontuzja, której doznała w szwajcarskiej Crans-Montanie 30 stycznia, podczas zawodów pucharu świata, nie miała wpływu na niedzielny wypadek.

"W zjeździe narciarskim różnica między strategiczną linią a katastrofalną kontuzją może wynosić zaledwie 5 cali. Po prostu byłam o 5 cali za blisko swojej linii, gdy moja prawa ręka zahaczyła o bramkę od środka, co spowodowało upadek. Moje zerwanie więzadła krzyżowego i wcześniejsze kontuzje nie miały nic wspólnego z wypadkiem" - napisała.

Skomplikowane złamanie wymagające wielu operacji

Narciarka przyznała, że jej olimpijskie marzenie, nie skończyło się tak, jak sobie to wyobrażała. "To nie była bajkowa końcówka ani baśń, to było po prostu życie. Odważyłam się marzyć i ciężko pracowałam, by to osiągnąć" - oznajmiła.

Vonn ujawniła też szczegóły swojego stanu zdrowia po wypadku. "Niestety, doznałam skomplikowanego złamania kości piszczelowej, które obecnie jest stabilne, ale będzie wymagało wielu operacji, aby je prawidłowo wyleczyć" - wyjaśniła.

Amerykanka jednak nie żałuje niedzielnego startu. Podkreśliła, że miała świadomość ryzyka związanego ze startem.

"Stanie na starcie wczoraj było niesamowitym uczuciem, którego nigdy nie zapomnę. Wiedząc, że stoję tam z szansą na zwycięstwo, było to zwycięstwo samo w sobie. (...) Podobnie jak w narciarstwie, w życiu podejmujemy ryzyko. Marzymy. Kochamy. Skaczemy. A czasem upadamy. Czasem nasze serca są złamane. Czasem nie osiągamy marzeń, o których wiemy, że moglibyśmy je spełnić" - napisała Lindsey Vonn.

W emocjonalnym wpisie narciarka wyraziła nadzieję, że ktoś z "jej drogi wyniesie odwagę, by śmiało marzyć".

"Marzyłam. Skoczyłam. (...) Życie jest zbyt krótkie, by nie podejmować ryzyka dla siebie. Bo jedyną porażką w życiu jest niepróbowanie. Wierzę w was, tak jak wy wierzyliście we mnie" - podsumowała amerykańska narciarka.

Kim jest Lidnsey Vonn?

41-letnia Lindsey Vonn to jedna z najbardziej utytułowanych alpejek w historii. Czterokrotnie zdobywała Puchar Świata. Do rywalizacji powróciła w ubiegłym sezonie po sześcioletniej przerwie. Jej celem był medal igrzysk we Włoszech. Jedyne olimpijskie złoto wywalczyła w 2010 roku w Vancouver, wygrywając zjazd.

Mistrzynią olimpijską w niedzielę została inna Amerykanka - Breezy Johnson. Srebro dla Niemki Emmy Aicher, a brąz wywalczyła Włoszka Sofia Goggia, która w piątek w Cortinie d’Ampezzo zapaliła znicz olimpijski.