Dwie beczki z niezidentyfikowaną substancją wyłowiono z Odry w miejscowości Czelin w powiecie gryfińskim w województwie zachodniopomorskim.

REKLAMA

Te informacje potwierdzają zachodniopomorscy funkcjonariusze. Na miejsce wezwani zostali strażacy.

Na razie ani policja, ani straż pożarna nie udzielają więcej informacji o tym zdarzeniu.

Sygnał o tym znalezisku dostaliśmy od naszego słuchacza na Gorącą Linię RMF FM.

Rtęć nie zabiła ryb

W sobotę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że uzyskane przez stronę polską wyniki badań z niemieckich laboratoriach nie potwierdzają pogłoski, że za wymieranie ryb w Odrze odpowiedzialna jest rtęć i dodała, że wskazują one na wysokie zasolenie wody w rzece.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział odnalezienie i ukaranie sprawców skażenia. Wyznaczono nagrodę w wysokości 1 mln zł za pomoc w ustaleniu sprawców.

Pod koniec lipca mieszkańcy nadodrzańskich terenów alarmowali, że znajdują sporo śniętych ryb. W kolejnych dniach znajdywano także martwe ptaki oraz bobry. Służby rozpoczęły badania wody, choć sytuację bagatelizowano - jeszcze w środę ówczesny szef Wód Polskich Przemysław Daca mówił o zaledwie "paru egzemplarzach" śniętych rybach. Ale już dzień później mówił o "tonach".

Zatrucie zaczęło niepokoić także Niemcy, które zaczęły badać Odrę na własną rękę. Najpierw media informowały, że wykryto wysokie stężenie rtęci. A w piątek minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel powiedział, że wykazano "zwiększone ładunki soli w rzece".