W piątek we włoskim Pordenone rozpocznie się Italian Baja - I runda Pucharu Świata w Cross Country. O zwycięstwo walczyć będą trzy terenowe załogi RMF Caroline Team. Wielkim faworytem jest Łukasz "Łoker" Łaskawiec. 21-letni mistrz Europy z ubiegłego roku, będzie rywalizował w kategorii quadów. Na starcie 18 Italian Baja pojawi się 60 samochodów, 15 quadów i 7 motocykli.

Obsada rajdu jest niezwykle mocna. Na czele listy widnieje Leonid Nowicki - zwycięzca Pucharu Świata i Jean Luis Schlesser - sześciokrotny triumfator Dakaru.

Łukasz Łaskawiec: Mam duże szanse

Łukasz Łaskawiec, jeden z liderów RMF Caroline Team, przed startem jest pewny swego i wierzy w obronę tytułu. O formę może być spokojny. Trzecie miejsce w generalnej klasyfikacji ostatniego Dakaru mówi samo za siebie.

Albert Gryszczuk: Trzeba walczyć

Rafał Marton: To duże wyzwanie

W barwach RMF Caroline Team w Pucharze Świata zadebiutują także dwa Porsche Cayenne. Pierwsze z nich poprowadzi wielka gwiazda i legenda polskiego cross country Albert Gryszczuk. Jego pilotem będzie Rafał Marton. Obaj mają za sobą wiele występów w rajdzie Dakar.

Rafał Płuciennik: To marzenie mojego życia

Michał Krawczyk: Maszyny są świetne

W drugim Porsche zasiądą Rafał Płuciennik i Michał Krawczyk. Dla Płuciennika to debiut w Pucharze Świata. Cel podstawowy - dojechać do mety. Przy odrobinie szczęścia załoga RMF Caroline Team postara się sprawić niespodziankę.

Obie załogi samochodowe wystartują w klasie T2. Są to auta fabryczne, po drobnych modyfikacjach.

Walka w błocie

Rajd Italian Baja 2011 składa się z trzech etapów. W piątek odbędzie się 10km prolog. Sobota i niedziela to dwa etapy, każdy z dwoma odcinkami specjalnymi. Zawodnicy mają do pokonania kilkaset kilometrów.

Marco Zięba: Mam nadzieję, że zaświeci słońce

Możliwe, że organizatorzy będą zmuszeni wprowadzić pewne modyfikacje, bo w Pordenone od pięciu dni bez przerwy pada deszcz. Wylała także lokalna rzeka, zalewając odcinki specjalne.

Organizatorzy gorączkowo pracują nad zmianą trasy. Na pewno wszystkie trzy etapy zostaną skrócone. Już zrezygnowano z przejazdu, zazwyczaj płytkim, korytem rzeki. Obecny kształt rajdu zdaniem Marco Zięby, jednego z organizatorów, stoi pod wielkim znakiem zapytania.