Już w przyszłym tygodniu do Sejmu trafi poprawiona wersja prezydenckiego projektu SAFE 0 proc. – zapowiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, szef MON i lider PSL podczas piątkowej rozmowy z internautami w serwisach społecznościowych. Klub ludowców złoży bowiem własny projekt ustawy "na wzór propozycji prezydenta Nawrockiego", ale - jak zapewnia minister - "będzie poprawiony i pozbawiony błędów".

REKLAMA

  • Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do Sejmu trafi poprawiona wersja prezydenckiego projektu SAFE 0 proc.
  • Zdaniem wiceministra projekt Nawrockiego jest niekonstytucyjny, gdyż przewiduje udział prezydenta w nadzorze nad Funduszem.
  • PSL deklaruje, że ich projekt usunie błędy obecnego projektu i rozwiąże wątpliwości.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W polskim Sejmie szykuje się prawdziwa batalia o gigantyczne środki na bezpieczeństwo kraju. Po tym, jak prezydent Karol Nawrocki przedstawił swój projekt ustawy o tzw. polskim SAFE 0 proc., lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz nie szczędził pod jego adresem słów krytyki. Teraz to właśnie ludowcy zamierzają przejąć inicjatywę i - jak zapowiadają - już w przyszłym tygodniu złożą w Sejmie własny, "poprawiony" projekt.

Chcemy jak najwikszej puli rodkw na polskie bezpieczestwo. Klub @nowePSL przygotowa projekt ustawy. Poprawilimy propozycj Prezydenta ze wszystkich wad - przewidujemy rodki na suby wykluczone przez projekt prezydencki i infrastruktur. Zapraszamy do wsppracy... pic.twitter.com/FqP1TRpghK

nowePSLMarch 20, 2026

Prezydencki projekt pod ostrzałem

Projekt prezydenta Karola Nawrockiego miał być alternatywą dla unijnego programu SAFE, który daje państwom członkowskim dostęp do nisko oprocentowanych pożyczek na dozbrajanie. Polski SAFE 0 proc. miałby zapewnić Polsce nawet 185 miliardów złotych na obronność, pochodzących z zysków Narodowego Banku Polskiego. Jednak już na starcie propozycja prezydenta spotkała się z krytyką ze strony rządu.

Władysław Kosiniak-Kamysz nie ukrywał swoich zastrzeżeń. W projekcie nie ma nic na temat źródeł dodatkowych środków dla wojska, a sam projekt jest w jego ocenie niekonstytucyjny, gdyż przewiduje udział prezydenta w nadzorze nad Funduszem. W jego opinii to wejście w kompetencje rządu i Ministerstwa Obrony Narodowej, jeśli chodzi o zarządzanie rozwojem armii.

Wątpliwości podzielił także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który zdecydował, że projekt prezydencki nie będzie na razie procedowany.

PSL z "poprawioną wersją"

Podczas piątkowej rozmowy z internautami Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że klub PSL złoży do Sejmu własny projekt ustawy "na wzór propozycji prezydenta Nawrockiego", ale - jak zapewnia - "będzie poprawiony i pozbawiony błędów, które znalazły się w prezydenckim projekcie".

Co konkretnie się zmieni? Lider PSL deklaruje, że jeśli Narodowy Bank Polski w najbliższym czasie wykaże zyski, to środki te powinny trafić do budżetu państwa i zostać wydane na bezpieczeństwo. Gwarantuję, że (te pieniądze) będą pracowały na rzecz wojska i bezpieczeństwa - zapewnił szef MON.

Nowy projekt PSL ma wskazywać jako beneficjentów nie tylko Wojsko Polskie, ale również Policję, Straż Graniczną i inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo kraju, które od miesięcy domagają się większego wsparcia finansowego.

Polityk zapewnił, że projekt ludowców zagwarantuje, że dodatkowe środki zostaną wydane na cele związane z bezpieczeństwem, a także "rozwieje wątpliwości" marszałka Sejmu. Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że projekt trafi do Sejmu na zaplanowane w przyszłym tygodniu posiedzenie i wyraził nadzieję na jego niezwłoczne procedowanie.

Jednocześnie lider PSL zadeklarował, że rząd "doprowadzi do końca" unijny program SAFE, mimo że ustawę w tej sprawie zawetował prezydent Nawrocki. Doprowadzimy ten program do finału. Będą przeszkadzać i rzucać kłody pod nogi. Będą straszyć i grozić. Nie przestraszycie mnie. To moja odpowiedzialność, by modernizacja armii była przeprowadzona jak najszybciej - mówił szef MON.

Kulisy finansowych rozgrywek

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu prezydent Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE. W odpowiedzi Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, upoważniając ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania BGK mają być objęte gwarancją Skarbu Państwa.

Alternatywę dla unijnego SAFE Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP przedstawili na początku marca. Prezes NBP zaproponował wówczas, aby dokonać aktualizacji wyceny złota posiadanego przez polski bank centralny poprzez "aktywne zarządzanie rezerwami", co mogłoby umożliwić uzyskanie bardzo wysokich zysków. Według Glapińskiego, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat.

Ustawa wdrażająca unijny mechanizm SAFE zakładała, że 89 proc. środków trafi do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać także Policja i Straż Graniczna. Polski wniosek do programu opiewał na kwotę 43,7 miliarda euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została największym beneficjentem programu wartego łącznie 150 miliardów euro.