Premier Węgier Viktor Orban zwrócił się do Unii Europejskiej z prośbą o utworzenie misji rozpoznawczej, która oceniłaby stan rurociągu naftowego Przyjaźń na Ukrainie - poinformowała w czwartek agencja Reutera, powołując się na list węgierskiego premiera do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.
"Węgry popierają pomysł misji rozpoznawczej z udziałem ekspertów delegowanych przez Węgry i Słowację w celu weryfikacji statusu rurociągu Przyjaźń" - napisał Orban.
Announcement President @ZelenskyyUa,I call on you to reopen the Friendship oil pipeline immediately! pic.twitter.com/Kfb6iiQ2iE
PM_ViktorOrbanFebruary 26, 2026
Dodał, że mogłoby to pomóc w odblokowaniu nowych środków z Unii Europejskiej dla Ukrainy.
Orban zapewnił, że zdaje sobie sprawę z trudności politycznych spowodowanych opóźnieniem udzielenia Ukrainie unijnej pożyczki. Jak zaznaczył w liście, jego inicjatywa "ma również na celu skrócenie terminów rozwiązania tego problemu".
Gergely Gulyas - szef kancelarii premiera Orbana - powtórzył podczas czwartkowego briefingu stanowisko Budapesztu, według którego "nie ma żadnych przeszkód technicznych, aby ponownie uruchomić rurociąg Przyjaźń".
Podkreślił, że Kijów odmawia węgierskim i słowackim ekspertom przeprowadzenia inspekcji rurociągu "pomimo licznych próśb". To również pokazuje, że ponowne uruchomienie Przyjaźni nie wiąże się z żadnymi przeszkodami technicznymi - ocenił. Według przedstawiciela węgierskiego rządu szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas chce, by Węgry i Słowacja "wysłały na Ukrainę żołnierzy, a nie ekspertów".
Współpracownik Orbana oskarżył Kijów o atakowanie punktu początkowego rurociągu Przyjaźń w rosyjskim Tatarstanie. Zauważył, że rafineria w pobliżu Budapesztu może przetwarzać "tylko rosyjską lub głównie rosyjską ropę z Uralu", dlatego Węgry nie byłyby w stanie samodzielnie rafinować ropy zakupionej gdzie indziej.
Z kolei Orban zapowiedział w środę wzmocnienie ochrony infrastruktury krytycznej i rozmieszczenie wokół niej wojsk oraz wprowadzenie zakazu używania dronów w komitacie Szabolcs-Szatmar-Bereg, czyli regionie graniczącym z Ukrainą. Premier ostrzegł, że "Ukraina przygotowuje się do dalszych działań, mających na celu zakłócenie funkcjonowania węgierskiego systemu energetycznego".
Także w czwartek węgierski premier opublikował list otwarty do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. "Współczujemy narodowi ukraińskiemu, ale nie chcemy uczestniczyć w wojnie. Nie chcemy finansować wysiłku wojennego ani płacić więcej za energię" - napisał premier Węgier, domagając się ponownego otwarcia rurociągu Przyjaźń.
"Panie Prezydencie, od czterech lat nie potrafi pan zaakceptować stanowiska suwerennego rządu Węgier oraz narodu węgierskiego w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Od czterech lat działa pan na rzecz zmuszenia Węgier do udziału w wojnie między pańskim krajem a Rosją. W tym czasie otrzymał pan wsparcie z Brukseli oraz zapewnił poparcie węgierskiej opozycji" - czytamy w liście opublikowanym przez Orbana.
Open Letter to President Volodymyr ZelenskyyMr. President,For four years, you have been unable to accept the position of the sovereign Hungarian government and the Hungarian people regarding the Russia-Ukraine war.For four years, you have been working to force Hungary into...
PM_ViktorOrbanFebruary 26, 2026
Szef węgierskiego rządu oskarżył ukraińskiego przywódcę, Unię Europejską oraz węgierską opozycję o "koordynowanie działań mających na celu doprowadzenie do władzy węgierskiego rządu proukraińskiego".
Budapeszt wraz z Bratysławą zarzucają Kijowowi celowe wstrzymywanie dostaw rosyjskiej ropy rurociągiem, który został pod koniec stycznia uszkodzony w wyniku rosyjskiego ataku. Ukraina utrzymuje, że ropociąg jest remontowany.
W reakcji na tę sytuację Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Władze Słowacji zawiesiły też dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział również, że będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę o wartości 90 mld euro dla Ukrainy, dopóki transport ropy nie zostanie wznowiony.