Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek w rozmowie z telewizją CNBC, że nie chce przedłużać zawieszenia broni z Iranem - przekazała agencja Reutera. Amerykański przywódca dodał, że "Stany Zjednoczone znajdują się w silnej pozycji negocjacyjnej" i ostatecznie osiągną - jak stwierdził - "świetną umowę". Stwierdził jednak, że USA wznowią ataki na Iran, jeśli wkrótce nie zostanie zawarta umowa z Teheranem. Wcześniej Trump powiedział, że uznaje środowy wieczór za termin zakończenia zawieszenia broni z Iranem.
Trump we wtorek udzielił wywiadu telewizji CNBC, w którym zapytano go o możliwość przedłużenia zawieszenia broni z Iranem. Odparł, że "nie chce tego robić". Nie mamy zbyt wiele czasu - powiedział prezydent USA.
Ponadto amerykański przywódca stwierdził, że Stany Zjednoczone wznowią ataki na Iran, jeśli wkrótce nie zostanie zawarta umowa z Teheranem.
Spodziewam się, że będę bombardował, ponieważ uważam, że to lepsze podejście, z jakim można iść do rozmów. Ale jesteśmy gotowi do działania - wojsko jest gotowe do działania - mówił Trump.
Stwierdził ponadto, że "chce zawrzeć najlepsze porozumienie" Nie spieszy mi się - podkreślił prezydent USA. Ocenił też, że Irańczycy nie mają wyjścia i muszą negocjować.
Rozejm, który USA i Iran zawarły na początku kwietnia na okres dwóch tygodni dobiega końca we wtorek w nocy. Jak jednak wcześniej powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych, uznaje on środowy wieczór za termin zakończenia zawieszenia broni.
Tymczasem Pakistan zaapelował zarówno do USA, jak i Iranu, o przedłużenie rozejmu - poinformowało we wtorek pakistańskie ministerstwo spraw zagranicznych, cytowane przez agencję Reutera. Poprzednia runda rozmów pokojowych odbyła się właśnie w stolicy Pakistanu - Islamabadzie.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Trump na platformie Truth Social zamieścił wpis, w którym zaapelował do Iranu o uwolnienie ośmiu kobiet, które mają być stracone. Jednocześnie wspomniał o negocjacjach pokojowych.
"Do irańskich przywódców, którzy wkrótce będą prowadzić negocjacje z moimi przedstawicielami: byłbym bardzo wdzięczny za uwolnienie tych kobiet. Jestem pewien, że uszanują ten fakt, jeśli to zrobicie. Proszę, nie krzywdźcie ich! To byłby wspaniały początek naszych negocjacji!!!" - napisał Trump, udostępniając post na temat ośmiu kobiet, które mają być powieszone w Iranie.
Według poniedziałkowych doniesień portalu Axios wiceprezydent USA J.D. Vance miał we wtorek rano wyruszyć do pakistańskiej stolicy, lecz przedstawiciel Białego Domu poinformował po południu, że polityk nie opuścił Waszyngtonu. Jak przekazała we wtorek irańska państwowa telewizja, delegacja Iranu nie wyruszyła jeszcze do Pakistanu na kolejne rozmowy pokojowe.
Wcześniej we wtorek na platformie Truth Social Trump zarzucił Iranowi, że wielokrotnie dopuścił się złamania rozejmu. Z kolei w rozmowie z telewizją CNBC przyznał, że obie strony wykorzystały zawieszenie broni do uzupełnienia zapasów.
Donald Trump w rozmowie ze stacją CNBC mówił także o swoich podejrzeniach, że Chiny wspierają Iran, ale jednocześnie zaznaczył, że nie ma pewności, czy te informacje są prawdziwe.
Wczoraj złapaliśmy statek, na którym były pewne rzeczy, to nie było zbyt miłe, być może to prezent od Chin - stwierdził prezydent USA.
Nie wiem, ale jestem trochę zaskoczony, bo mam bardzo dobre relacje, myślałem, że się rozumiemy z prezydentem (Chin) Xi (Jinpingiem). Ale to nic, tak bywa na wojnie, prawda? - kontynuował amerykański przywódca.
Trump w ubiegłą środę ogłosił, że Chiny zgodziły się nie wysyłać broni do Iranu.