Ukraińskie wojsko zaatakowało w nocy rosyjski okręt wojenny w porcie Noworosyjsk oraz platformę wiertniczą na Morzu Czarnym w pobliżu okupowanego Krymu. Atak wymierzony był w lotniskowiec rakietowy Admirał Makarow. Jak podała agencja Bloomberga ogień wybuchł na terenie portu, gdzie znajduje się terminal naftowy Szescharis, należący do rosyjskiego przedsiębiorstwa państwowego Transnieft.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według informacji przekazanych przez agencję Bloomberg, która powołuje się na analizę zdjęć z systemu NASA FIRMS, płomienie pojawiły się na terenie portu tuż po ataku bezzałogowców, ogień objął obszary, gdzie znajdują się kluczowe instalacje eksportowe Rosji. System FIRMS umożliwia monitorowanie pożarów na całym świecie.
Państwowy koncern Transnieft, zarządzający terminalem Szesharis, nie zdecydował się na oficjalny komentarz.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego, Wieniamin Kondratiew, za pośrednictwem komunikatora Telegram poinformował, że w wyniku ataku uszkodzonych zostało osiem budynków. Szczątki dronów znaleziono na terenie kilku obiektów przemysłowych, jednak szczegóły dotyczące strat i ewentualnych ofiar nie zostały ujawnione. Władze ograniczają się do lakonicznych komunikatów.
A massive Ukrainian drone swarm is hitting Russian oil terminals in the port of Novorossiysk, a port city on the Black Sea.The oil infrastructure is engulfed in flames throughout the port.pic.twitter.com/cnoxLfLWvh https://t.co/fhnpNNnHOT
MarioNawfalApril 5, 2026
Noworosyjsk to nie tylko największy port Rosji nad Morzem Czarnym, ale też kluczowy punkt na mapie światowego handlu surowcami. To stąd każdego dnia wyruszają tankowce z rosyjską ropą i innymi towarami masowymi, zasilając gospodarki wielu krajów.
Wszystko wskazuje na to, że ataki na Noworosyjsk są elementem szeroko zakrojonej strategii Ukrainy, która od miesięcy konsekwentnie dąży do ograniczenia rosyjskich możliwości eksportowych. Kijów chce nie tylko osłabić finansowe zaplecze Kremla, ale też wykorzystać globalny wzrost cen ropy, napędzany wojną na Bliskim Wschodzie, by jeszcze mocniej uderzyć w rosyjską gospodarkę.
W marcu ukraińskie drony skutecznie zaatakowały także inne kluczowe porty naftowe Rosji - Primorsk i Ust-Ługę nad Bałtykiem. Efekt? Według wyliczeń Bloomberga, rosyjski eksport ropy drogą morską spadł w marcu do najniższego poziomu od dwóch miesięcy.