​Sytuacja na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej napięta. Iran zapowiada zdecydowaną odpowiedź na ewentualne ataki na swoją infrastrukturę, grożąc uderzeniem w amerykańskie obiekty. Groźby padają w kontekście ultimatum USA związanym z zamknięciem przez Teheran cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu ropy i gazu, co już wywołało gwałtowny wzrost cen surowców na światowych rynkach.

REKLAMA

  • Iran grozi odwetem na infrastrukturze USA w przypadku ataków na własne obiekty.
  • Prezydent USA Donald Trump ostrzegł Teheran przed konsekwencjami dalszego blokowania cieśniny Ormuz.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W niedzielę rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Esmail Bagei, zapowiedział, że każde uderzenie w infrastrukturę Iranu spotka się z natychmiastowym odwetem wymierzonym w amerykańskie obiekty lub infrastrukturę powiązaną ze Stanami Zjednoczonymi. Oświadczenie to jest reakcją na wcześniejsze groźby prezydenta USA Donalda Trumpa, który zagroził zniszczeniem irańskich elektrowni i mostów, jeśli Teheran nie zdecyduje się na otwarcie cieśniny Ormuz.

Cieśnina Ormuz pod kontrolą Iranu

Cieśnina Ormuz, będąca jednym z najważniejszych szlaków transportowych ropy i gazu na świecie, została zamknięta przez Iran na początku marca. Teheran dopuścił do przepływu jedynie wybrane statki, stawiając warunki dotyczące ich przynależności i rodzaju przewożonego ładunku. Taka decyzja znacząco ograniczyła eksport surowców z Zatoki Perskiej, co natychmiast przełożyło się na wzrost cen ropy i gazu na światowych rynkach.

Prezydent Donald Trump w rozmowie z "Wall Street Journal" postawił Iranowi ultimatum - jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta do wtorku wieczorem, amerykańskie siły zbrojne zniszczą wszystkie elektrownie i mosty w Iranie.

Konflikt na Bliskim Wschodzie

28 lutego doszło do amerykańsko-izraelskiego ataku na cele w Iranie. W odpowiedzi Teheran przeprowadził zbrojne uderzenia na Izrael, amerykańskie bazy wojskowe oraz cywilną infrastrukturę państw regionu, w tym lotniska i obiekty petrochemiczne. Od tego czasu sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej pozostaje bardzo napięta, a kolejne groźby i działania obu stron tylko ją zaostrzają.

Zamknięcie cieśniny Ormuz i ograniczenie eksportu ropy oraz gazu już teraz odbija się na światowej gospodarce. Ceny surowców energetycznych gwałtownie wzrosły, co budzi niepokój zarówno wśród inwestorów, jak i rządów państw uzależnionych od dostaw z tego regionu. Eksperci ostrzegają, że dalsza eskalacja konfliktu może doprowadzić do poważnych zakłóceń na globalnych rynkach energetycznych.