Wiceprezydent J.D. Vance planuje odwiedzić Węgry w najbliższych dniach, aby okazać poparcie dla długoletniego premiera Viktora Orbána przed kwietniowymi wyborami - podała agencja Reutera, powołując się na dwa źródła. Sondaże dają wygraną opozycji. Fidesz, partia Orbana, w większości badań notuje 20-punktową stratę.

REKLAMA

  • Wiceprezydent J.D. Vance ma odwiedzić Budapeszt, by wesprzeć premiera Viktora Orbána przed wyborami.
  • Orbán traci poparcie na rzecz opozycyjnej partii TISZA.
  • J.D. Vance odgrywa coraz ważniejszą rolę w polityce zagranicznej USA.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Wiceprezydent USA leci do Budapesztu

J.D. Vance to kolejny, wysoki rangą przedstawiciel administracji prezydenta Donalda Trumpa, który odwiedza Węgry, by wesprzeć Viktora Orbana. W połowie lutego Budapeszt odwiedził - i publicznie poparł węgierskiego premiera - sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Informacje o wizycie wiceprezydenta J.D. Vance’a nad Dunajem potwierdziły agencji Reutera dwa niezależne źródła. Dokładny termin nie jest jeszcze znany. Plany mogą ulec zmianie, ostrzegają źródła, ponieważ wysocy rangą urzędnicy mogą zdecydować się na pozostanie w Waszyngtonie ze względu na wojnę na Bliskim Wschodzie. Donald Trump ogłosił we wtorek, że odkłada planowaną na przełom marca i kwietnia wizytę w Pekinie, podczas której miał spotkać się z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem. Decyzja ta związana jest z eskalacją konfliktu z Iranem.

Biały Dom na razie nie skomentował informacji Reutersa na temat wizyty na Węgrzech.

Orban się chwieje

Kontekst tej podróży wydaje się jasny: Viktora Orbana czeka najtrudniejsza walka o reelekcję od czasu objęcia władzy w 2010 roku. Sondaże pokazują, że w ostatnim miesiącu przed wyborami zaplanowanymi na 12 kwietnia traci poparcie.

Partia Orbana Fidesz pozostaje w tyle za opozycyjną partią TISZA, kierowaną przez byłego członka rządu Petera Magyara, choć wielu wyborców pozostaje niezdecydowanych.

W lutowym sondażu firmy Median partia Magyara uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców.

Trump, Orban, dwa bratanki

Orban jest jednym z najbliższych sojuszników Trumpa w Europie. Prezydent USA poparł premiera Węgier w zeszłym miesiącu, nazywając go "naprawdę silnym i potężnym przywódcą" w poście w mediach społecznościowych.

"Wielu przedstawicieli amerykańskiej prawicy uważa go za wzór ze względu na twardą politykę imigracyjną i głoszone idee chrześcijańskiego konserwatyzmu" - podkreśla Reuters.

Trump już wielokrotnie wcześniej wspierał konserwatywnych polityków na świecie - w Polsce Karola Nawrockiego, ale też np. Javiera Milei w Argentynie czy Sanae Takaichi w Japonii.

Z kolei J.D. Vance często odgrywa kluczową rolę w polityce zagranicznej USA i jest mocno zaangażowany w realizację jej celów. Jest on również najbardziej prawdopodobnym faworytem do zostania następcą Trumpa w wyborach w 2028 roku.

Co Rubio obiecał Węgrom?

Przypomnijmy, że Marco Rubio podczas swojej wizyty na Węgrzech powiedział, że przywództwo Orbana ma kluczowe znaczenie dla interesów USA, sugerował, że utrzymanie bliskich więzi zależy od reelekcji Orbana. Mówił również, że Waszyngton byłby skłonny wesprzeć Budapeszt finansowo, jeśli zajdzie taka potrzeba.

"Wybory, które odbędą się w czasie, gdy Węgry zmagają się ze słabym wzrostem gospodarczym i ciągłymi konsekwencjami gwałtownego wzrostu inflacji po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, będą miały poważne konsekwencje dla Europy w obliczu wzrostu znaczenia konserwatywnych i skrajnie prawicowych ruchów politycznych" - podsumowuje Reuters.