Prawdopodobnie tak, dlaczego nie? - powiedział w czwartek prezydent USA Donald Trump, pytany w czwartek o to, czy rozważałby wycofanie amerykańskich sił z Włoch i Hiszpanii. Podkreślił przy tym, że Włochy nie pomagają Stanom Zjednoczonym, a Hiszpania jest "okropna".

REKLAMA

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl.

Dzień wcześniej Trump ogłosił, że jego administracja analizuje możliwość zmniejszenia liczby amerykańskich żołnierzy w Niemczech, a decyzja w tej sprawie ma zapaść wkrótce.

Szokujące plany Trumpa wobec sojuszników

Pytany w czwartek przez media w Gabinecie Owalnym, czy rozważałby wycofanie sił także z Włoch i Hiszpanii, odparł: Tak, prawdopodobnie. Dlaczego nie?. Włochy nam nie pomagają, a Hiszpania jest okropna, całkowicie okropna - dodał. Powiedział też, że USA "pomagają Europie z Ukrainą".

Ponownie skrytykował też niemieckiego kanclerza Friedricha Merza. Robi fatalną robotę. Ma problemy z imigracją, z energią, ma duży problem z Ukrainą. (...) I skrytykował mnie za to, co robię z Iranem. A ja zapytałem: czy chciałbyś, żeby w rękach Iranu znalazła się broń jądrowa? Powiedział, że nie. Więc powiedziałem: czyli chyba ja mam rację. Nie miał na to odpowiedzi - relacjonował Trump.

Stanowcza reakcja na słowa kanclerza Niemiec

Wcześniej w czwartek Trump ocenił, że Merz powinien więcej czasu spędzać na doprowadzeniu do końca wojny w Ukrainie i na naprawie swojego kraju, zamiast przeszkadzać tym, którzy pozbywają się zagrożenia ze strony Iranu. W tym tygodniu także zarzucił niemieckiemu kanclerzowi, że w kontekście wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem "nie ma pojęcia, o czym mówi".

Merz ostrzegł w poniedziałek, że konflikt między USA a Iranem prawdopodobnie nie zakończy się szybko. Ocenił, że Irańczycy są "silniejsi niż sądzono", a Amerykanie "nie mają przekonującej strategii negocjacyjnej". Wskazując na Irak i Afganistan, kanclerz ostrzegł, że w przypadku wojen na Bliskim Wschodzie "nie wystarczy tylko w nie wejść, lecz trzeba jeszcze umieć z nich wyjść".

USA zniosła cła na szkocką whisky

Także w czwartek zapowiedział, że Stany Zjednoczone zniosą cła na szkocką whisky. Wyjaśnił przy tym, że podjął tę decyzję na cześć króla Wielkiej Brytanii Karola III i jego żony, królowej Kamili, którzy kończą wizytę w USA.

"Na cześć króla i królowej Wielkiej Brytanii, którzy właśnie opuścili Biały Dom i wkrótce powrócą do swojego wspaniałego kraju, zniosę cła na whisky i ograniczenia związane z możliwością współpracy Szkocji ze stanem Kentucky w zakresie produkcji whisky i bourbona - dwóch niezwykle ważnych gałęzi przemysłu zarówno w Szkocji, jak i w Kentucky" - napisał Trump na platformie Truth Social.

"Król i królowa skłonili mnie do zrobienia czegoś, czego nikt inny nie był w stanie dokonać, praktycznie nawet o to nie prosząc! To wielki zaszczyt gościć ich oboje w Stanach Zjednoczonych֧" - podkreślił amerykański prezydent.

Reakcja Londynu

Zadowolenie z decyzji Donalda Trumpa wyrazili brytyjski minister biznesu i handlu Peter Kyle, który nazwał to "wspaniałą wiadomością" oraz pierwszy minister (premier) Szkocji John Swinney, który zauważył, że z powodu tych ceł szkocka gospodarka traciła co miesiąc miliony funtów. Brytyjska para królewska przebywa w USA od poniedziałku. To pierwsza wizyta Karola III w tym kraju, od kiedy we wrześniu 2022 r. objął tron.