Grace Meng, żona byłego szefa Interpolu Menga Hongweia, który w Chinach został aresztowany za korupcję, poinformowała w poniedziałek, że Francja uratowała życie jej i dwójki jej dzieci, dając im azyl. Kobieta uważa, że jej mąż został zatrzymany z powodów politycznych.

Francuski urząd ds. azylu wydał decyzję w zeszłym tygodniu, przyznając jej status uchodźcy - poinformował zespół prawny Grace Meng. 

Urząd ds. azylu nie odpowiedział na telefony ani e-maile agencji Associated Press, a francuskie MSW poinformowało, że nie komentuje indywidualnych przypadków.

Grace Meng powiedziała AP, że możliwość pozostania we Francji, gdzie jest siedziba Interpolu i gdzie kobieta przebywała wraz z mężem, zapewnia jej rodzinie większe bezpieczeństwo. Dodała, że stara się uzyskać informacje z Chin o miejscu pobytu jej męża, a nawet o tym, czy ten wciąż żyje. Gdyby Francja mnie nie chroniła, zostałabym zabita dawno temu - powiedziała. To drugie życie dla nas, dla mnie i moich dzieci.

Jesienią ub.r. mieszkająca w Lyonie - tam znajduje się siedziba Interpolu - żona Menga zgłosiła, że jej mąż zaginął w czasie podróży do Chin. Wkrótce Interpol poinformował, że Meng ustąpił z funkcji prezesa, a chińskie władze ogłosiły, że toczy się przeciwko niemu śledztwo korupcyjne.

Pod koniec kwietnia były szef Interpolu został formalnie aresztowany za korupcję. Meng jest podejrzany o przyjmowanie łapówek, szkodzenie wizerunkowi partii i niewykonywanie poleceń partyjnego kierownictwa. Według centralnej komisji kontroli dyscypliny były szef Interpolu "bez skrupułów wydawał olbrzymie sumy z publicznych funduszy na luksusowy styl życia swej rodziny".

Żona Menga złożyła we Francji wniosek o azyl dla siebie i dwójki ich dzieci, twierdząc, że była śledzona, otrzymywała podejrzane telefony, a nieznane jej osoby robiły zdjęcia tablic rejestracyjnych jej samochodu, w związku z czym obawia się porwania - informowała rozgłośnia France Info.

Grace Meng napisała w marcu list do prezydenta Francji Emmanuela Macrona z prośbą, aby poruszył temat jej męża na spotkaniu z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w czasie jego wizyty w Europie. W liście napisała, że chciałaby się dowiedzieć, "gdzie jest i jak się czuje" jej mąż, z którym nie miała kontaktu od blisko pół roku.

Pod rządami Xi chińskie władze prowadzą szeroko zakrojoną kampanię antykorupcyjną, w ramach której ukarano już wielu wysokiej rangi urzędników. Według krytyków Xi również wykorzystuje kampanię do usuwania swoich przeciwników ze sceny politycznej. 

Opracowanie: