Aresztowany w Karolinie Południowej były policjant, Michael Stephen Bowden, powiedział 18 listopada pielęgniarce w klinice dla weteranów w Spartanburgu, że chce zabić prezydenta, gdyż robi on za mało, by pomóc Afroamerykanom. Wcześniej przyznał się innej pielęgniarce, że chciały zabić prezydenta, a potem popełnić samobójstwo.
47-letni syn Bowdena powiedział, że ojciec mówiąc o zabiciu prezydenta, chciał jedynie zwrócić uwagę pielęgniarek na swoją osobę, gdyż uważał, że od czasu zawału serca w 1975 roku nie był właściwie leczony. Kerry Bowden dodał, że znaleziona w domu broń, poza dwiema sztukami, należała do niego.