Najnowsze badanie CBOS nie pozostawia złudzeń – społeczeństwo jest niemal jednomyślne w sprawie ograniczenia dostępu dzieci do smartfonów i mediów społecznościowych. Wyniki sondażu pokazują, że aż 85 procent respondentów popiera wprowadzenie zakazu używania smartfonów w szkołach podstawowych, a 78 procent badanych opowiada się za zakazem korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15. roku życia.

REKLAMA

  • 85 proc. Polaków popiera zakaz używania telefonów przez dzieci w szkołach podstawowych, przeciw jest 11 proc.
  • Z kolei 78 proc. Polaków popiera zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15. roku życia, przeciw jest 18 proc.
  • MEN pracuje obecnie nad wprowadzeniem zakazu korzystania z urządzeń elektronicznych w szkołach, od zakazu mają być dwa wyjątki.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Zakaz smartfonów w szkołach

Zdecydowana większość Polaków nie ma wątpliwości: smartfony nie powinny być obecne w szkołach podstawowych. Aż 59 procent ankietowanych zdecydowanie popiera taki zakaz, a kolejne 26 procent raczej go popiera. Przeciwników jest zaledwie 11 procent, z czego tylko 6 procent wyraża zdecydowany sprzeciw. 4 procent respondentów nie ma w tej sprawie zdania.

Poparcie dla zakazu jest wysokie zarówno wśród kobiet (88 procent), jak i mężczyzn (83 procent). Największy entuzjazm dla ograniczeń wykazują osoby w wieku 35-44 lata - aż 93 procent z nich opowiada się za wprowadzeniem zakazu. Najmniej przekonani są młodzi dorośli w wieku 18-24 lata, gdzie poparcie wynosi 73 procent. Niezależnie od miejsca zamieszkania - czy to wieś, czy duże miasto - zwolenników zakazu jest ponad 80 procent.

Wykształcenie również ma znaczenie. Najbardziej restrykcyjni są ankietowani z wyższym wykształceniem - aż 90 procent z nich popiera zakaz. Wśród osób z wykształceniem średnim to 88 procent, zasadniczym zawodowym - 81 procent, a podstawowym - 71 procent.

Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci

78 procent Polaków chce, by osoby poniżej 15. roku życia nie mogły korzystać z mediów spoełcznościowych. 51 procent zdecydowanie popiera ten pomysł, a 27 procent raczej go popiera. Przeciwników jest 18 procent, a 4 procent nie ma zdania.

Kobiety są w tej sprawie bardziej stanowcze - 82 procent z nich popiera zakaz, wśród mężczyzn to 74 procent. Największe poparcie dla ograniczeń ponownie wyrażają osoby w wieku 35-44 lata (90 procent), najmniejsze - młodzi dorośli (68 procent). W miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców za zakazem opowiada się ponad 80 procent badanych, na wsiach i w mniejszych miejscowościach - powyżej 70 procent.

Podobnie jak w przypadku smartfonów, wykształcenie wpływa na poziom poparcia: 87 procent osób z wyższym wykształceniem jest za zakazem, z wykształceniem średnim - 80 procent, zasadniczym zawodowym - 70 procent, a podstawowym - 60 procent.

Kto popiera zakaz?

Poparcie dla cyfrowych restrykcji jest wysokie w niemal każdej grupie zawodowej. Zakaz smartfonów w szkołach popiera 89 procent pracowników najemnych, 87 procent przedsiębiorców, 85 procent bezrobotnych, 83 procent emerytów i rencistów, 76 procent rolników oraz 74 procent uczniów i studentów. W przypadku zakazu mediów społecznościowych dla dzieci, poparcie wynosi odpowiednio: 84 procent pracowników najemnych, 85 procent przedsiębiorców, 72 procent bezrobotnych, 72 procent emerytów i rencistów, 70 procent uczniów i studentów oraz 60 procent rolników.

Podziały polityczne również nie są tu decydujące. Wśród elektoratu Lewicy za zakazem smartfonów jest 92 procent badanych, wśród zwolenników Centrum - 88 procent, a wśród Prawicy - 82 procent. W przypadku zakazu mediów społecznościowych dla dzieci, poparcie wynosi odpowiednio: 84 procent (Lewica), 81 procent (Centrum) i 75 procent (Prawica).

Nowe prawo coraz bliżej - co planuje Ministerstwo Edukacji?

Wyniki sondażu zbiegają się z zakończeniem konsultacji publicznych projektu nowelizacji Prawa oświatowego, przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nowe przepisy mają wprowadzić zakaz używania nie tylko smartfonów, ale także innych urządzeń elektronicznych w szkołach podstawowych. Zakaz ma obowiązywać uczniów podczas całego pobytu na terenie szkoły - zarówno na lekcjach, jak i podczas przerw. Nauczyciele i pracownicy szkół nie będą objęci restrykcjami.

Przewidziano jednak dwa wyjątki. Pierwszy dotyczy sytuacji, gdy nauczyciel wyrazi zgodę na użycie telefonu w celach dydaktycznych, na przykład podczas lekcji o bezpieczeństwie w sieci lub przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii do nauki. Drugi wyjątek obejmuje uczniów, którzy z powodu choroby, niepełnosprawności lub innych szczególnych potrzeb muszą korzystać z urządzenia elektronicznego - na przykład do pomiaru poziomu glukozy.

Co ważne, szkoły będą miały autonomię w zakresie praktycznego egzekwowania zakazu - każda placówka będzie mogła sama zdecydować, jak wdrożyć nowe przepisy.