Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił jedną osobę - Weronikę Krawczyk. Kobieta została skazana za zniesławienie w internecie jednego z lekarzy. Groziło jej półtora miesiąca aresztu, gdyż nie chciała przeprosić medyka, a było to - obok prac społecznych - częścią kary, jaką wymierzył jej sąd.
O skorzystaniu z prawa łaski przez prezydenta Nawrockiego poinformował w poniedziałek prezydencki minister Mateusz Kotecki. We wpisie na platformie X przekazał, że ułaskawiona kobieta zgodziła się na podanie swoich danych osobowych do wiadomości publicznej. Komunikat w tej sprawie pojawił się także na stronie internetowej prezydenta.
"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zastosował prawo łaski poprzez darowanie kary ograniczenia wolności, środka karnego w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości oraz obowiązku przeproszenia osoby pokrzywdzonej i zatarcie skazania. Osoba, wobec której Prezydent RP zastosował prawo łaski, była skazana za przestępstwo z art. 212 § 2 k.k. (zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania)" - można przeczytać w komunikacie.
Jak podkreślono w motywach ułaskawienia, prezydent "podejmując decyzję o skorzystaniu z prawa łaski, miał na uwadze m.in. incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia, sytuację rodzinną - sprawowanie opieki nad trójką małoletnich dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością, zasady sprawiedliwości i racjonalności represji karnej, jak również względy społeczne".
CZYTAJ TEŻ: Najnowszy sondaż. Tak Polacy odpowiedzieli na pytanie, czy ufają Karolowi Nawrockiemu
Według mediów w 2016 r. Weronika Krawczyk usłyszała od prowadzącego jej ciążę lekarza, że jej nienarodzony syn ma zespół Downa. Lekarz wielokrotnie namawiał ją do dokonania aborcji, ale kobieta stanowczo odmówiła.
Sześć lat później, w 2022 roku, Weronika Krawczyk odpowiedziała na forum internetowym innej kobiecie poszukującej ginekologa, przestrzegając ją przed tym samym lekarzem. Lekarz ten w 2008 roku został skazany za wykonywanie nielegalnych aborcji w prywatnym gabinecie w Gdańsku.
Sprawa trafiła do sądu z prywatnego aktu oskarżenia. Sąd uznał, że wpis naruszył dobra osobiste lekarza i skazał kobietę m.in. na prace społeczne oraz obowiązek przeprosin.
Ponieważ Weronika Krawczyk nie chciała przeprosić lekarza, argumentując, że chciał on doprowadzić do śmierci jej dziecka, groziło jej półtora miesiąca aresztu. 12 grudnia 2025 r. złożyła wniosek o ułaskawienie do prezydenta Karola Nawrockiego.