Policjanci otrzymali informację, że w domu jednego z mieszkańców warszawskiej Białołęki może znajdować się duża ilość narkotyków. Funkcjonariusze od kilku tygodni obserwowali mieszkanie 33-latka, a także wchodzących i wychodzących tam mężczyzn.
Gdy policjanci weszli do środka, okazało się, że zamiast jedzeniem lodówka dealera była wypełniona po brzegi narkotykami. Wartość przechwyconych środków odurzających to - jak szacują policjanci - blisko milion złotych. W mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli też narzędzia służące do porcjowania, mieszania i ważenia narkotyków.
Grzegorz Z. został tymczasowy aresztowany; za posiadanie narkotyków grozi mu do 5 lat więzienia.