Mężczyzna tłumaczył policjantom, że samochód podpalił z powodów osobistych.
W efekcie jednak całkowicie spłonęły cztery pojazdy a piąty ogień zniszczył częściowo.
Właściciele aut wycenili swoje straty na 70 tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał zarzuty - do aresztu jednak nie trafił. Musi zapłacić 15 tysięcy złotych kaucji, ma też dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
(ug)