Niebawem Urząd Morski wyśle do Kołobrzegu spychacze, które wyrównają teren, bo teraz turyści muszą się wspinać na metrową skarpę.
Najgorzej jest jednak na plaży na zachód od Parsęty. Tam po szturmie zostały wypłukane z piachu kamienie i resztki starych falochronów. Urząd Morski obiecuje uprzątnąć to przed sezonem.
Na generalny remont trzeba jednak poczekać. Urząd Morski dopiero złożył w Ministerstwie Środowiska wniosek o sfinansowanie prac.