Według Joanny Lichockiej, za kandydaturą Krzysztofa Czabańskiego były cztery osoby. Przeciwko był Juliusz Braun (zgłoszony przez PO). W pięcioosobowej Radzie, oprócz Czabańskiego, Lichockiej i Brauna, zasiada też Elżbieta Kruk (PiS) i Grzegorz Podżorny, zgłoszony przez klub Kukiz'15.
Joanna Lichocka poinformowała również, że kolejne posiedzenie Rady Mediów Narodowych zaplanowano na wtorek. Ma wtedy dojść do spotkania z władzami TVP, Polskiego Radia i PAP, które mają przedstawić stan spółek.
Rada Mediów Narodowych to nowa instytucja wprowadzona przez ustawę, która weszła w życie 7 lipca. Pięcioosobowa Rada, której kadencja ma trwać sześć lat, ma powoływać i odwoływać zarządy i rady nadzorcze TVP, Polskiego Radia i PAP. Ustawa - od momentu powołania RMN - znosi podległość władz TVP i PR wobec ministra skarbu, co wprowadziła tzw. mała nowela medialna z grudnia 2015 r.
Według ustawy "niezwłocznie po dniu zebrania się Rady na pierwsze posiedzenie" minister Skarbu Państwa powinien zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenia spółek w celu dostosowania ich statutów do zmian wynikających z ustawy o RMN.
Chodzi o to, żeby Rada mogła się zapoznać z informacją, dosyć ogólną, na temat stanu tych spółek pod każdym względem: i finansowym, i programowym, i kadrowym, pewnych ocen zarządów i rad nadzorczych co do tego stanu, a także pomysłów na przyszłość, jeżeli coś wymaga poprawy, a na pewno wymaga - tłumaczy Krzysztof Czabański. Jak dodał, spotkanie ma mieć częściowo charakter informacyjny, a częściowo "zapoznawczy" i nie przewiduje na nim bardzo głębokiej dyskusji.
Te dyskusje i wnikliwy przegląd poszczególnych spółek zostawiamy sobie na sezon powakacyjny - tłumaczy. Czabański poinformował, że władze każdej ze spółek otrzymają 45 minut na prezentację przed Radą. Dodał, że spotkania z władzami 17 rozgłośni regionalnych odbędą się w późniejszym terminie. Pytany, czy widzi już w tej chwili konieczność podjęcia jakichś konkretnych decyzji czy dokonania zmian w mediach publicznych, odpowiedział, że będzie podejmować je cała Rada.
Jutro będziemy omawiali m.in. propozycje członków Rady na temat zadań na najbliższe miesiące i ułożymy sobie plan działania. (...) Takie decyzje być może będą zapadać, ale one muszą być skutkiem rozpoznania sytuacji - ocenił. Oprócz tego - według Czabańskiego - Rada zajmie się we wtorek sprawami organizacyjnymi, m.in. dotyczącymi funkcjonowania samej Rady.
Niezależnie od tego, kto jak głosował, liczę na bardzo dobrą współpracę merytoryczną w Radzie, a nie odgrywanie teatru na zewnątrz, tylko pracę w środku nad poprawą jakości mediów publicznych, bo to jest główne zadanie Rady. Żeby poprawić jakość tych mediów. Nic więcej. Nas nie interesuje polityka - twierdzi Krzysztof Czabański.
(ug)