Nasze stadiony ligowe są bezpieczne - przekonują działacze Ekstraklasy, pokazując, że frekwencja na meczach w ostatnim sezonie wzrosła aż o 60 proc., a liczba incydentów mocno spadła w tym czasie. Robimy wszystko, aby te standardy bezpieczeństwa się podnosiły i one się podnoszą. Nie boję się stwierdzenia, że stadiony Ekstraklasy są bezpieczne. Nie można obarczać odpowiedzialnością za to, co wydarzyło się w Kownie klubów Ekstraklasy czy ligi - mówi przedstawiciel Ekstraklasy.
Problem w tym, że bandyci z Kowna co weekend pojawiają się też na stadionach ligowych. Wiele klubów boi się z nimi zadrzeć, pozwalają im nawet organizować doping i czekają aż to sądy wydadzą zakazy stadionowe, choć mogą to robić same kluby. Do tej pory kluby nałożyły tylko 170 takich zakazów. Sądy - dziesięć razy więcej. Tylko 6 z 16 klubów zgodziło się też na wspólną kartę kibica, by na każdym stadionie była pełna identyfikacja.