Dziewczynka jechała ze swoją matką oraz jej znajomym, który kierował samochodem. Prawdopodobnie podczas próby wyprzedzania kierowca wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Ranna 11-latka zmarła po przewiezieniu do szpitala.
32-letni kierujący najprawdopodobniej był pijany; czuć było od niego alkohol. Pobrano od niego krew do badań. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Matka dziewczynki miała w organizmie 1,28 promila alkoholu.