Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego notują znaczące spadki na światowych giełdach. Inwestorzy reagują na intensyfikację działań dyplomatycznych Stanów Zjednoczonych, które mają na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie. Optymizm na rynkach wzrósł, ale eksperci ostrzegają, że droga do trwałego pokoju może być jeszcze długa i wyboista.
- Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego gwałtownie spadają w reakcji na przyspieszenie działań zmierzających do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Baryłka ropy WTI kosztuje 89,14 USD, a Brent 100,22 USD - obie notują spadki o kilka procent.
- Ceny gazu w Europie spadły o ponad 5 proc., choć nadal pozostają znacznie wyższe niż przed wybuchem konfliktu.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W środę na światowych rynkach paliw zaobserwowano wyraźne spadki cen. Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) kosztuje 89,14 dolarów, co oznacza spadek o 3,48 proc. Ropa Brent na londyńskiej giełdzie ICE wyceniana jest na 100,22 dolarów za baryłkę, czyli o 4,09 dolarów mniej niż dzień wcześniej.
Podobne nastroje panują na europejskim rynku gazu. Kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) spadły do poziomu 51 euro za MWh, co oznacza zniżkę o 5,6 proc. w ciągu dnia. Warto jednak zaznaczyć, że ceny gazu są wciąż o około 60 proc. wyższe niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Za główną przyczynę tej korekty inwestorzy i analitycy uznają wzrost nadziei na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone zintensyfikowały działania dyplomatyczne zmierzające ku zakończeniu operacji militarnych. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że trwają zabiegi dyplomatyczne, ale zastrzegła, że USA "kontynuują operację Epic Fury bez zmian, by osiągnąć cele wojskowe wyznaczone przez naczelnego dowódcę i Pentagon".
Według Roberta Renniego, szefa badań nad rynkami towarowymi w Westpac Banking Corp., świat wszedł w etap, który może doprowadzić do wygaszenia wojny USA i Izraela z Iranem oraz rozpoczęcia negocjacji kończących konflikt. Ekspert podkreśla jednak, że brak zaufania po obu stronach może znacząco utrudnić osiągnięcie porozumienia.
Analitycy zwracają uwagę, że obecne spadki cen ropy odzwierciedlają zmniejszenie tzw. premii za ryzyko wojenne. Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets, wskazuje, że choć rynki reagują optymistycznie na działania dyplomatyczne, sytuacja w regionie pozostaje niestabilna. Iran publicznie zaprzecza prowadzeniu bezpośrednich rozmów z USA, a obecność wojsk amrykańskich w regionie nadal się zwiększa.
Zakończenie walk w Zatoce Perskiej byłoby ogromną ulgą dla światowego handlu energią. Jednak rynki przygotowują się na długotrwałe zakłócenia w dostawach surowców, zwłaszcza po niedawnym irańskim ataku na katarski kompleks energetyczny Ras Laffan.
Uszkodzenie tego obiektu, który odpowiada za około jedną piątą światowej produkcji LNG, ograniczyło globalne zdolności wydobywcze o 17 proc. Naprawa infrastruktury może potrwać nawet pięć lat, co oznacza, że Europa będzie musiała konkurować z rynkami azjatyckimi o dostęp do gazu.
Sytuację na rynku gazu dodatkowo komplikuje niski poziom zapasów w europejskich magazynach. Według danych Gas Infrastructure Europe, zapasy gazu ziemnego w krajach Unii Europejskiej wynoszą obecnie 28,5 proc., podczas gdy średnia z ostatnich pięciu lat dla tego okresu to 41 proc. W magazynach znajduje się obecnie 325,45 TWh gazu, co budzi obawy o bezpieczeństwo energetyczne kontynentu w przypadku przedłużających się zakłóceń w dostawach.