​Ceny ropy naftowej notują wyraźne spadki po pojawieniu się informacji o tym, że Iran weźmie udział w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Rozmowy mają odbyć się w Islamabadzie jeszcze przed zakończeniem dwutygodniowego zawieszenia broni. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje jednak bardzo napięta, a rynki paliw reagują na każdy sygnał dotyczący przyszłości konfliktu.

REKLAMA

  • Ceny ropy naftowej spadają po zapowiedzi negocjacji Iran-USA w Islamabadzie.
  • Prezydent USA Donald Trump potwierdził gotowość do rozmów, ale ostrzegł przed wznowieniem bombardowań po zakończeniu rozejmu.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Na światowych rynkach paliw pojawiły się pierwsze oznaki możliwej deeskalacji konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Iran zgodził się na udział w negocjacjach z amerykańską delegacją w Islamabadzie. Rozmowy mają odbyć się jeszcze przed zakończeniem dwutygodniowego zawieszenia broni, które wygasa we wtorek w nocy.

Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że wiceprezydent J.D. Vance, zięć prezydenta Jared Kushner oraz specjalny wysłannik Steve Witkoff są już w drodze do stolicy Pakistanu. Trump zaznaczył jednak, że jeśli nie dojdzie do porozumienia przed końcem rozejmu, Stany Zjednoczone wznowią bombardowania.

Reakcja rynków: spadek cen ropy

W obliczu tych informacji ceny ropy naftowej wyraźnie spadły. Na nowojorskiej giełdzie NYMEX baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na maj kosztuje obecnie 87,76 USD, co oznacza spadek o 2,06 proc. Z kolei ropa Brent na ICE w dostawach na czerwiec wyceniana jest na 94,15 USD za baryłkę, czyli o 1,39 proc. mniej niż dzień wcześniej.

Analitycy podkreślają, że rynki są wyjątkowo wrażliwe na wszelkie doniesienia dotyczące sytuacji na Bliskim Wschodzie. Ostatnie dni przyniosły gwałtowne wzrosty cen ropy, napędzane obawami o przyszłość negocjacji i bezpieczeństwo żeglugi przez Cieśninę Ormuz - kluczowy szlak transportowy dla ropy i gazu z Zatoki Perskiej.

Cieśnina Ormuz na granicy paraliżu

Sytuacja w Cieśninie Ormuz pozostaje bardzo napięta. We wtorek próbowały przez nią przepłynąć zaledwie trzy statki, co pokazuje skalę ograniczeń w tranzycie paliw. W poniedziałek prezydent Chin Xi Jinping zaapelował o przywrócenie normalnego ruchu przez ten strategiczny szlak wodny podczas rozmowy telefonicznej z księciem Mohammedem bin Salmanem, następcą tronu Arabii Saudyjskiej.

Według analityków Citigroup jeśli ograniczenia w ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz utrzymają się przez kolejny miesiąc, ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 110 USD za baryłkę. To pokazuje, jak bardzo światowe rynki energii uzależnione są od stabilności w tym regionie.

Prognozy i ostrzeżenia ekspertów

Dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), Fatih Birol, ostrzega, że globalne rynki energii mogą pozostać niestabilne nawet przez dwa lata w przypadku eskalacji konfliktu z Iranem. Birol podkreśla, że świat stoi w obliczu poważnych wyzwań gospodarczych, a szybkie przywrócenie tranzytu przez Cieśninę Ormuz jest kluczowe dla uniknięcia dalszych strat.

W odpowiedzi na napiętą sytuację MAE zdecydowała się uwolnić 400 mln baryłek ropy ze strategicznych rezerw, aby złagodzić skutki ewentualnych niedoborów na rynku.