W nocy z poniedziałku na wtorek w Bukareszcie doszło do potężnej eksplozji w elektrociepłowni CET Vest. W wyniku wybuchu pojawił się rozległy pożar, z którym przez wiele godzin walczyła straż pożarna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zapaliły się trzy transformatory, a nastepnie zbiorniki, w których znajdowało się 30 ton oleju.
- W poniedziałek wieczorem doszło do eksplozji w elektrociepłowni CET Vest w Bukareszcie.
- Po wybuchu pojawił się pożar, który objął trzy transformatory i zbiorniki z 30 tonami oleju opałowego.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do eksplozji doszło w poniedziałek późnym wieczorem w elektrociepłowni CET Vest, jednym z kluczowych obiektów energetycznych Bukaresztu. Według lokalnych mediów najpierw nastąpiła potężna eksplozja, a potem pojawiły się płomienie. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na pozostałe zabudowania elektrociepłowni. Największym wyzwaniem dla strażaków okazał się pożar zbiorników z olejem opałowym - w sumie na miejscu znajdowało się aż 30 ton tej łatwopalnej substancji.
A 10,000 kW electrical transformer containing approximately 30 tons of oil has exploded at the West District Heating Plant (CET) in Bucharest, Romania. - local media pic.twitter.com/oHrAKc5gPZ
AZ_Intel_April 20, 2026
Akcja gaśnicza trwała przez całą noc. Strażacy musieli działać w wyjątkowo trudnych i niebezpiecznych warunkach. Jak poinformował szef Narodowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Raed Arafat, priorytetem było powstrzymanie rozprzestrzeniania się ognia i schłodzenie zagrożonych instalacji.
Minister energetyki Bogdan Ivan, który przybył na miejsce zdarzenia, oznajmił, że trwa szacowanie szkód. Z danych, które wstępnie omówiłem z kolegami, wynika, że naprawa tych szkód może zająć nawet rok, jeśli zastosujemy tę samą technikę. Szukamy jednak rozwiązań awaryjnych - podkreślił minister cytowany przez digi24.ro.
W wyniku pożaru doszło do krótkotrwałych przerw w dostawie prądu w niektórych częściach Bukaresztu. Zasilanie elektrociepłowni zostało odcięte, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i umożliwić sprawne przeprowadzenie akcji ratunkowej. Obiekt znajduje się w znacznej odległości od osiedli mieszkalnych, a gęsty dym, który pojawił się w wyniku pożaru, nie stanowił zagrożenia dla mieszkańców.
Służby podkreślają, że mimo trudnych warunków nikomu nic się nie stało. Obecnie trwa schładzanie instalacji i zabezpieczanie terenu przed ewentualnym ponownym zapłonem.
W wyniku pożaru kilka tysięcy osób zostało pozbawionych ciepłej wody.
Przyczyny eksplozji i pożaru wciąż są ustalane przez rumuńskie służby. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień pojawił się w transformatorach, a następnie objął zbiorniki z olejem opałowym. Eksperci analizują stan techniczny urządzeń oraz procedury bezpieczeństwa obowiązujące w elektrociepłowni. Ostateczne wnioski mają zostać przedstawione po zakończeniu wszystkich czynności śledczych i technicznych.