"PO nie jest formacją dekadencji i rozkładu. Jarosław Kaczyński, który tak twierdzi, nie wie, co mówi i obraża w ten sposób katolików w Platformie. Sugerowanie, że jesteśmy antychrześcijańscy jest grzechem"- mówi szef sztabu wyborczego PO Tadeusz Zwiefka. Gość Kontrwywiadu RMF FM tłumaczy ze szef PiS narusza przykazanie… "nie kłam". Które to przykazanie? "Nie wiem"- przyznaje gość RMF FM. Szef sztabu PO przekonuje, że "Pendolino- kolej szybkich prędkości, na torach pojawi się". "Jeśli miałbym mieć jakiekolwiek zarzut do tego rządu w sprawie Pendolino to taki, że przejmując władzę pozostawił we władzach spółki PKP ludzi, których obsadził tam PiS. Ludzi, którzy zaczęli przygotowywać kontrakt Pendolino i doprowadzili go do końca"- tłumaczy Tadeusz Zwiefka w rozmowie z Konradem Piaseckim.

Konrad Piasecki: Platforma śpi?

Tadeusz Zwiefka: Ależ skąd! Pan widzi, że jesteśmy obudzeni. Świetnie działamy.

Posłuchaj Kontrwywiadu RMF FM!

19.05 Gość: Tadeusz Zwiefka

Niedawny wiceprzewodniczący mówi: brakuje głodu zwycięstwa, Platforma jest partią sytą, często pozbawioną woli walki.

Być może były wiceprzewodniczący jest syty, pozbawiony woli walki i schował się we Wrocławiu.

Syty, to on nie może być, bo nie ma się czym nasycić. 

Cytat

Schetyna? Być może jest syty, pozbawiony woli walki i schował się we Wrocławiu

Nie zauważyłem, żeby aktywnie włączył się w działania kampanijne i wspierał chociażby tych kandydatów, którzy są na Dolnym Śląsku. Myślę tutaj o Bogdanie Zdrojewskim, czy kimkolwiek z listy, ale nie zauważyłem.

Sugeruje pan, że Grzegorz Schetyna działa wbrew i na przekór?

Nie, nie działa wbrew, tylko uznał, że w tej kampanii być może nie ma swojego kandydata, którego chciałby popierać. Być może nie chce mu się, być może myśli o czymś zupełnie innym, być może odpoczywa.

Dla Grzegorza Schetyny, patrząc tak politycznie, dobry wynik PO nie jest jakimś celem numer jeden.

A tu bym się z panem nie zgodził. Myślę, ze Grzegorz Schetyna wciąż myśli bardzo "proplatformiano" i uważa, że PO powinna wygrywać wybory.

Pewnie tak, ale z drugiej strony, gdyby był słaby wynik mógłby powiedzieć: widzicie? Słabi ludzie, twardy Tusk i nic nie pomaga?

Nie zobaczy takiego wyniku więc to myślenie też jest bez sensu.

Ale nie jest tak, że pan jest szefem sztabu, pan walczy o życie i o mandat, ale jest tak, że doły PO są jednak trochę uśpione, nie walczą o wynik wyborczy i na dole panuje kompletny marazm.

Spędziłem ostatni weekend u siebie w Kujawsko-Pomorskiem. Doły PO rzeczywiście świetnie się sprawują. Widziałem mnóstwo ludzi chodzących na spotkania, roznoszących ulotki. Nie wiem czego jeszcze można by oczekiwać od tych dołów PO? Że mają wygłaszać płomienne przemówienia? Pewnie nie.

Powie pan: idzie pięknie, PO pewnie zmierza po zwycięstwo?

Tego powiedzieć nie mogę. Zmierza po zwycięstwo, walczy, ale jeszcze zostało kilka dni. Myślę, że wykorzystamy to bardzo, bardzo mocno.

Przyzna pan, że od lat nie było tak, że sondaże przed wyborami były tak dla PO bolesne i niepokojące.

Powiedziałbym, że sondaże przed wyborami zwykle są bolesne i niepokojące, dla różnych...

...no nie, bo często było tak, że Platforma ostatnimi czasami prowadziła.

...te wybory charakteryzują się tym, że wciąż poziom poparcia, przynajmniej ten, który wynika z sondaży dla dwóch największych partii jest bardzo zbliżony: jeden punkt w jedną stronę dwa punkty w drugą stronę, ale to wciąż w granicach remisu.

Co rozumiem budzi niepokój szefa sztabu?

To budzi emocje i to zmusza nas do tego, abyśmy dalej walczyli jeszcze. 

Cytat

Sondaże przed wyborami zwykle są bolesne i niepokojące...

Spotkanie z papieżem na sześć dni przed wyborami - cudowny traf losu. Spotkanie szefa partii.

To nie jest traf losu. To spotkanie było długo przygotowywane, kiedy zapadła decyzja o tym, że pan premier udaje się na Monte Cassino...

...panie pośle, ale ciężko uwierzyć, że to przypadek...

...na uroczystości rocznicowe. Zaczęto również przygotowywać - przecież to jest proces dyplomatyczny - zaczęto przygotowywać audiencję u Ojca Świętego Franciszka.

Ale rozumiem, że jakieś odpowiednie guziki naciśnięto...

...nic nie jest przypadkiem panie redaktorze...

...żeby na sześć dni przed wyborami ta audiencja się odbyła.

Nie można niczego załatwić w pięć minut, przypominam, a ponieważ akurat ta rocznica wypada w tym czasie, czyli dokładnie na tydzień przed wyborami, to i ta audiencja zbiegła się w czasie.

To premier chciał się spotkać z papieżem, czy papież z premierem?

Zwykle jest tak, że to goście proszą o audiencję u Ojca Świętego a nie, że Ojciec Święty mówi "słuchaj, może byś wpadł do mnie z wizytą".

Czyli to Donald Tusk powiedział "drogi Ojcze Święty miałbym ochotę"?

Cytat

Ojciec Święty nie mówi: słuchaj, może byś wpadł do mnie z wizytą


..."chciałbym spotkać się i porozmawiać o ważnych sprawach".

Tym spotkaniem będziecie udowadniać prezesowi PIS, że nie jesteście formacją - cytuję - dekadencji i rozkładu?

Oczywiście, że nie jesteśmy formacją dekadencji i rozkładu. Każdy kto opowiada takie wydumane sformułowania, pewnie dla wielu w ogóle niezrozumiałe, nie bardzo wie co mówi.

Jarosław Kaczyński mówi: ludzie PO to ludzie elastyczni, ale w gruncie rzeczy antychrześcijańscy.

To jest oczywiście kolejny dowód na to, że Jarosław Kaczyński czasami nie rozumie tego co mówi i obraża, dlatego że w gronie Platformy Obywatelskiej jest wielu bardzo, bardzo aktywnych katolików i nie tylko katolików, wyznawców także protestanckich, ewangelickich i naprawdę sugerowanie, że jesteśmy antychrześcijańscy jest grzechem.

Grzechem?

Grzechem.

Jakim grzechem?

Cytat

Sugerowanie, że jesteśmy antychrześcijańscy jest grzechem...


No bo to jest kłamstwo, bo to jest zarzut, który jest niezgodny z prawdą a zatem jest grzechem.

A to które przykazanie narusza? Taki szybki test?

Nie kłam.

Nie ma takiego przykazania.

Oczywiście, że jest.

Które przykazanie?

Ja takie stosuję.

Jest: nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu...

Oczywiście, ale to jest popularnie nazwane kłamstwem. Dlatego to jest kłamstwem.

A które to jest przykazanie?

Nie pamiętam. 

A jak się obronicie przed zjednoczonymi siłami Kaczyńskiego i Korwina? Wie pan, że Korwin prosi Jarosława Kaczyńskiego o pomoc w postawieniu Tuska przed Trybunałem Stanu.

A ja proszę wyborców, aby się zastanowili na kogo będą głosowali, ponieważ akurat zarówno formacja pana Kaczyńskiego, jak i formacja Korwin-Mikkego są to te, które nie wróżą dobrej pozycji Polski w Unii Europejskiej, dlatego, że są anty. Bądź antyeuropejskie bądź przynajmniej europejsko-sceptyczne. W związku z powyższym, nasza pozycja przy tego rodzaju polityce w Unii Europejskiej może być tylko osłabiona.

Ale przyzna pan, że premier mówiąc, że jako szef rządu będzie walczył, żeby nie wygrali eurosceptycy, powiedział dokładnie jedno słowo za dużo. Bo jako szef partii może walczyć z eurosceptykami, ale jako szef rządu powinien być absolutnie w tej sprawie przejrzysty.

Ale też jako szef rządu walczący na płaszczyźnie Unii Europejskiej o polskie sprawy i polskie interesy. Woli mieć wsparcie tych, którzy są rzeczywiście zaangażowani w proces budowania silnej Polski w bezpiecznej Europie, niż takich, którzy chcą tą Europę rozwalić.

Panie pośle, ale jakie to ma znaczenie z punktu widzenia polskiej pozycji w Europie? Czy Korwin wprowadzi, czy nie wprowadzi 3 czy 5 europosłów?

Ma znaczenie wizerunkowe, ale także proszę pamiętać...

Wszędzie są partie eurosceptyczne i jakoś sobie radzą...

Te ruchy antyeuropejskie w różnych krajach europejskich w ostatnim czasie szczególnie, kiedy odczuwamy wciąż jeszcze skutki kryzysu są dosyć silne i bardzo aktywne.

Ale to byłby problem, jakby eurosceptycy mieli tu 30, czy 40 procent. Mają 5 albo 8. To naprawdę nie ma większego znaczenia.

Zebrani eurosceptycy z 28 krajów Unii Europejskiej mogą stworzyć jakąś siłę, która może zakłócić funkcjonowanie Parlamentu Europejskiego.

Z ręką na sercu powie pan, że szef rządu jest od tego, żeby walczyć z eurosceptykami?

Szef rządu jest od tego, aby walczyć o silną pozycję Polski.

Tak, ale nie żeby walczyć z eurosceptykami wewnątrz kraju. On jako szef partii może walczyć, ale nie jako szef rządu.

Szef rządu naprawdę musi użyć wszelkich dostępnych mu instrumentów, aby zapewnić Polsce silną pozycję.

Łącznie z tym, żeby walczyć z eurosceptykami?

Ale przecież to jest tłumaczenie, dlaczego nie powinniśmy stawiać na eurosceptyków.

No tak, ale jest coś takiego jak bezprawne wywieranie wpływu na głosowanie i to zatrąca nieco o taki wpływ.

Ale tu nie było żadnego bezprawnego wywierania wpływu na głosowanie.

Jeśli szef rządu mówi: eurosceptycy są źli, a ja jako szef rządu wam to mówię.

Bezprawne wywieranie wpływu na głosowanie miałoby miejsce tylko i wyłącznie w dniu wyborów, czy nawet w okresie ciszy wyborczej, kiedy nakłaniałbym kogoś do głosowania takiego, a nie innego.

Bardzo pana niepokoi to jak jest finansowana podróż prezesa na wały? Pamięta pan koszt zakupu Pendolino?

Tak, to jest bardzo duży koszt.

Cytat

Koszt zakupu Pendolino? To jest bardzo duży koszt...


Rząd wielkości jakiej?

No to są dziesiątki milionów.

To dużo więcej. 400 milionów euro, czyli ponad półtora miliarda złotych. Wicepremier Piechociński mówi: zła decyzja, przetarg może zostać zerwany. To jest problem dla PO. Wasza jedna ze sztandarowych inwestycji, zerwany przetarg i brak Pendolino na torach.

Ja uważam, że Pendolino oczywiście na torach  się pojawi, przynajmniej takie zapewnienia płynął ze strony spółki PKP.

A wicepremier Piechociński wie więcej i mówi: nie ma homologacji.

Nie wiem, czy wicepremier Piechociński wie więcej, wiem natomiast, że dla Pendolino, pojawiła się znakomita polska konkurencja w postaci pociągów produkowanych w bydgoskiej firmie PESA.

... pan z Bydgoszczy to pan wie.

Wiem, bardzo dobrze. I w związku z tym nie obawiam się o przyszłość oczywiście polskich kolei.

Ale przyzna pan, że gdyby zerwano...

Natomiast z Pendolino... jest problem po stronie włoskiego kontrahenta, który do tej pory nie przedstawił atestacji.

Przyzna pan, że to nie była najtrafniejsza i najbardziej szczęśliwa decyzja?

Przyznam, że jeśli miałbym mieć jakiekolwiek zarzuty do tego rządu to tylko takie, że w momencie, kiedy rząd PO-PSL obejmował władzę, to pozostawił we władzach spółki PKP tych ludzi, których obsadził tam PiS, którzy zaczęli przygotowywać kontrakt z Pendolino i doprowadzili go do końca.

Ale ten kontrakt był w 2010, to Platforma już od trzech lat rządziła. Naprawdę mogła tych ludzi wymienić.

Ale nie wymieniła.

No i wszystko przez PiS.