„My mamy odpowiedzialnego lidera” – mówiła w Popołudniowej Rozmowie RMF FM Małgorzata Kidawa-Błońska, odpowiadając na pytanie o Donalda Trumpa Platformy Obywatelskiej. Pytana o nowy program PO, wicemarszałek Sejmu określiła go jako „drogę” w kierunku tego, co w Polsce zmienić. Szczegóły? W niedzielę w czasie konwencji programowej zaprezentowany zostanie pakiet propozycji dla młodych. Poseł odniosła się też do sprawy #Misiewiczów. „Jeżeli Bartłomiej Misiewicz miałby doświadczenie, kompetencje, to nie byłoby problemu” – stwierdziła.

POSŁUCHAJ ROZMOWY MARCINA ZABORSKIEGO Z MAŁGORZATĄ KIDAWĄ-BŁOŃSKĄ

27.09 Gość: Małgorzata Kidawa-Błońska

Marcin Zaborski: 51 proc. pytanych uważa, że PiS nie przebiło jeszcze Platformy w dokonywaniu czystek w spółkach Skarbu Państwa, 29 proc. uważa, że jest inaczej. To jest zły wynik dla Platformy Obywatelskiej, pani marszałek.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Tak, to rzeczywiście jest taki dosyć trudny, bolesny osąd, ale moim zdaniem nieprawdziwy. Nawet dzisiaj w jednej z gazet, czytając tę listę, co takiego złego robiła Platforma, a potem popatrzyłam na dokonania obecnej partii, to naprawdę nikt nie mógł zarzucić, że osoby, które rekomendujemy nie mają kompetencji. Wszystkie te kompetencje miały, miały umiejętności..

To był sondaż TNS Polska dla "Faktu" i "Fakt" przypomina dzisiaj, jak pani mówi, znajomych, członków rodziny...

Ja rozumiem, że każda partia, czy każda osoba chce mieć osoby, do których ma zaufanie. Ja to rozumiem, tego nie neguję. Marzyłby mi się taki system, jak jest w Stanach Zjednoczonych, że wiadomo, w dniu wyborów, po przegranych wyborach czy wygranych, kto się pakuje, kto się rozpakowuje.

"Fakt" przypomina, pani marszałek, członków rodziny, znajomych, współpracowników Aleksandra Grada - byłego ministra, którzy trafiali do spółek: szef gabinetu, rzecznik, koleżanka, kuzynka, członek gabinetu, kolega, inny kolega, kolega, jeszcze jeden kolega...

Wie pan, jak się z kimś pracuje, przez wiele lat, ludzie się znają, więc kolega, znajomy. Ja znam kilka tysięcy ludzi, podejrzewam. Więc jeśli ktoś mnie zna, to nie znaczy, że nie ma prawa gdzieś pracować.

Czyli jeśli dzisiaj politycy PiS-u wysyłają swoich kolegów, współpracowników do spółek Skarbu Państwa - wszystko jest w porządku?

Tylko jeden warunek: zgodnie z prawem i te osoby muszą mieć kwalifikacje. To nie może być tak, że pod konkretną osobę, którą chce się gdzieś zatrudnić, zmienia się zarządzenia. Niech to będą osoby kompetentne. Ja rozumiem, że chcą mieć ludzi, do których chcą mieć zaufanie, ale niech będą kompetentne, wyłanianie w czystych konkursach na czystych zasadach, a tego nie ma.

A no właśnie, program Platformy Obywatelskiej 2007 rok - trochę czasu minęło: "w spółkach Skarbu Państwa wprowadzimy przejrzyste zasady nadzoru właścicielskiego i otwarty tryb powoływania członków zarządów i rad nadzorczych. Będą oni wyłaniani w jawnym konkursie z określonymi zasadami".

Były konkursy i część tych konkursów nawet można było oglądać na stronach internetowych. Także, ja mówię: kompetencje to jest podstawa. Jeżeli ten słynny pan Misiewicz miałby kwalifikacje, kompetencje, umiejętności, wykształcenie - nie byłoby tego problemu. On tego wszystkiego nie posiadał.

Pani marszałek, pani mówi, że były konkursy, a ja zapytam inaczej: dlaczego Platforma Obywatelska nie wprowadziła takich twardych reguł, które zapowiadała? Pamięta pani, premier Tusk chciał powołania komitetu nominacyjnego, który właśnie zajmowałby się tą sprawą. Nie udało się. To jest grzech Platformy?

Nie, to nie jest grzech Platformy, bo dbaliśmy o te standardy. Natomiast też tutaj myśląc o tym komitecie były zastrzeżenia, czy nie byłoby to zbyt duże centralizowanie. Każda instytucja powinna mieć tę odrobinę wolności w dobieraniu kadr, ale bierze za te kadry odpowiedzialność. I ta odpowiedzialność powinna być w każdej sytuacji.

Jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej - Andrzej Olechowski - mówił niedawno, że nie odnotował jeszcze wypowiedzi i idei pana Grzegorza Schetyny, które mogłyby go porwać. No to pytanie, czym Platforma porwie Andrzeja Olechowskiego w nowym programie.

Ja mam nadzieję, że to, co przedstawimy 2 października w Gdańsku to nie będzie program w książce, program wyborczy...

To co to będzie? Miał być program.

To jest nasza droga, to, co naszym zdaniem jest najważniejsze, to, na co Platforma będzie zwracała szczególną uwagę i to jest dopiero początek drogi. Bo program pisze się na wybory. Wybory są za trzy...

Jeśli nie program to co to będzie? Broszurka, idea? Co to ma być?

To będzie nasza deklaracja i droga na to, co chcemy zrobić, co chcemy zmienić, co dla nas w Polsce jest ważne, na co będziemy zwracali szczególną uwagę. I to jest bardzo ważne, bo jak państwo wiedzą, przez ostatnie miesiące Platforma zorganizowała kilkadziesiąt spotkań i przynajmniej kilkanaście konwencji programowych, gdzie spotykali się eksperci, sympatycy Platformy, różne osoby, i rozmawialiśmy o problemach. Tutaj nikt nie dawał rozwiązania: ten problem trzeba rozwiązać taką czy inną ustawą, ale to jest problem, który musimy rozwiązać.

Co Platforma napisze w tej deklaracji, w tym dokumencie - jak to nazywać - o związkach partnerskich, pani marszałek.

Drugiego października wszystko będzie jasne, ale już teraz mówię, że Platforma jest partią, która jest oparta na nie na prawym, lewym skrzydle, ale jest partią środka.

Będzie mowa o związkach partnerskich w tej deklaracji ideowej, programowej?

W tej deklaracji powiemy, jaką formacją jesteśmy i co dla nas jest ważne. A ponieważ każde ugrupowanie szykując tak dużą konwencję no musi budować to napięcie, to pozwoli pan, że wszystko w niedzielę.

Grzegorz Schetyna już w styczniu zapowiadał, pani marszałek, że Platforma przygotuje pakiet ustaw dla młodych i mówił, że to jest absolutnie strategiczna rzecz. I co to będą za propozycje dla młodych?

I oczywiście, że przygotujemy pakiet ustaw dla młodych. W sytuacji, kiedy Platforma przejmie władzę, żebyśmy mogli te ustawy zrealizować.

Ale, na przykład, co może zachęcić młodych do głosowania na Platformę?

Ale umawialiśmy się: konwencja drugiego...

Nie, nie, to pani proponowała, ja się z panią nie umawiałem.

Ale to ja się tak z panem umawiam, tym bardziej, że - jak pan wie - przedtem zajmowała się filmem i wiem, że napięcie musi być budowane. Jeżeli ja panu wszystko dzisiaj opowiem, to nie będzie zainteresowania konwencją drugiego.

Wszystko nie, pytam tylko o te pomysły dla młodych, które mają ich porwać i zachęcić do głosowania na Platformę.

Ale rzeczywiście obszar młodych jest u nas bardzo mocno akcentowany, analizowany. Mamy zresztą wielu młodych posłów i polityków, którzy pracują tak, że będzie to na pewno bardzo ciekawe.

To ja mam propozycję, jeśli pani pozwoli, skoro rozmowy o programie trwają, Platforma czeka na te propozycje...

... i będziemy rozmawiać jeszcze parę lat, to nie jest tak, że to się zamyka...

No właśnie, prośba rodzica młodego przedszkolaka: zgodziłaby się pani wpisać do tego programu Platformy taki oto postulat: wszystkie przedszkola w Polsce mają obowiązek pracować od 6 rano do 6 wieczorem 12 miesięcy roku.

To jest ciekawe rozwiązanie i rzeczywiście dla rodziców byłaby to wielka pomoc i bardzo by im to ułatwiło życie i na pewno można to rozważyć. Nie wiem tylko, czy dla małego dziecka bycie tyle godzin w przedszkolu...

Nikt nie mówi, że dziecko musi być tyle godzin, tylko ma szansę być.

Ja wielokrotnie o tym mówiłam, że rzeczywiście rodzice muszą mieć komfort, że oddając dziecko do przedszkola, że nie muszą denerwować się, że stoją w korku. Teraz czas pracy się wydłuża, nie kończy się o 16, wiele osób pracuje do 18. Jest to możliwe do zaproponowania, ale trzeba o tym...

To pozwoli pani, że przypomnę...

...ale trzeba o tym porozmawiać z samorządami, bo także one biorą za to dużą odpowiedzialność.

Program Platformy Obywatelskiej "Następny krok razem". Platforma zgłaszała go w 2011 roku: "Wprowadzimy zapis prawny, który nałoży na przedszkola obowiązek funkcjonowania w godzinach od 6 do 18, 12 miesięcy w roku".

Ale są przedszkola, które już tak funkcjonują...

Dlaczego ten zapis prawny nie został wprowadzony ustawą?

Są przedszkola, które tak pracują. Natomiast nie ma tak, że wszystkie przedszkola przez 12 miesięcy w roku, w okresie...

Ale Platforma obiecała, że wprowadzi ustawowy zapis prawny.

Ale pracują przedszkola. A w okresie wakacyjnym są przedszkola, o czym pan na pewno wie, które pełnią dyżury, bo także nauczyciele pracujący w przedszkolach muszą mieć czas na odpoczynek, żeby potem mogli się zajmować dziećmi.

To może nie należało tego obiecywać w programie, pani marszałek.

Ale przepraszam bardzo. Przedszkola są, działają, czas pracy przedszkoli został wydłużony. Mamy bardzo łatwy dostęp w tej chwili do przedszkoli.

A to są już zupełnie inne sprawy.

Ale proszę zwrócić uwagę, że przedszkola pracują dłużej. Nie do godziny 16...

Ale nie do 18 wszędzie. Pani marszałek...

Nie wszędzie, ale też to zależy od samorządu. Pomysł jest...

Jeszcze za ocean rzucając okiem...

...uważam, że to jest dobry pomysł. Mam nadzieję, że do tego kiedyś dojdzie.

Kto wygrał pierwszą debatę prezydencką w USA: Hillary Clinton czy Donald Trump?

Oglądając, bo nie oglądałam o 3 w nocy, debatę, ale oglądając te fragmenty uważam, że Hillary Clinton. Dlatego, że moim zdaniem raz: że była bardziej opanowana, rzeczowa i spokojniejsza. Ja wiem, że pan Trump jest taką osobą, która lubi kamerę, lubi show, ale w tym momencie tego show było za dużo, a za mało merytoryki.

Mówił, że ma lepszy temperament niż Clinton, i że wie, jak wygrywać.

Ale nie wiem do czego ma lepszy ten temperament.

No mówił, że wie jak wygrywać. Pani marszałek, kto w Platformie Obywatelskiej ma taki temperament, że wie jak wygrywać?

No, u nas sporo jest takich osób, które wiedzą jak wygrywać...

Na przykład?

...bo jak popatrzymy na wyniki moich koleżanek i kolegów posłów, a to jest taki pierwszy sprawdzian.

Ale gdzie jest Trump Platformy Obywatelskiej?

Trump czeka na to, żeby się pokazać, ja przypomnę...

Czyli nie jest to lider Grzegorz Schetyna?

Pan mówi o Trumpie, my mamy lidera, który wygrał wybory...

I który nie jest jak Trump?

Na szczęście nie. Na szczęście nie i za to bardzo panu Grzegorzowi...bo jest politykiem bardzo odpowiedzialnym, merytorycznym, i politykiem który bardzo chce, żeby Platforma wygrała i ma na to plan. Ale na pewno ceni bardziej pracę zespołową niż coś takiego jak Trump.

Wicemarszałek sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, Platforma Obywatelska. 

W internetowej części Popołudniowej rozmowy RMF FM wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska uchyliła rąbka tajemnicy "gabinetu cieni" Platformy Obywatelskiej. Marcin Zaborski dopytał też o plany PO na 11 listopada, zdradziła też kulisy działania rządu w przededniu jego rekonstrukcji. Co poprzedza dymisję ministra? Dowiecie się, oglądając rozmowę.