Kamila Lićwinko nie powalczy o medal halowych mistrzostw Europy w Belgradzie! W eliminacjach skoku wzwyż nasza halowa mistrzyni świata z 2014 roku skoczyła 1,86 m i nie zdołała awansować do finału. "Nie wiem, czemu poprzeczka spadała. Nie rozumiem tego" - przyznała po wszystkim.

Kamila Lićwinko w czasie eliminacji skoku wzwyż podczas halowych mistrzostw Europy w Belgradzie /Adam Warżawa /PAP

Zawody w Belgradzie Lićwinko rozpoczęła od 1,86 m i zaliczyła tę wysokość w pierwszym podejściu. Z kolejną - 1,90 m, której pokonanie wystarczyło, by dostać się do finałowej ósemki - już sobie nie poradziła.

Piotr Lisek halowym mistrzem Europy, Paweł Wojciechowski z brązowym medalem!

Piotr Lisek zdobył złoty medal na halowych mistrzostwach Europy w skoku o tyczce. Polak pokonał wysokość 5,85 m. W trzeciej próbie taki sam wynik uzyskał Paweł Wojciechowski, dzięki czemu zdobył brązowy krążek. Na drugim miejscu znalazł się Grek Konstadinos Filippidis. czytaj więcej

Wydawało mi się, że przeskakuję nad poprzeczką. Skoki próbne wyszły mi świetnie. Czułam się bardzo dobrze. Nie mam pojęcia, co się tutaj stało - mówiła zawodniczka po zakończeniu zmagań. Nie ma we mnie rozżalenia. Po prostu tego nie rozumiem - dodała.

Wykonywałam wszystko tak, jak powinnam - od początku do końca. Nie wiem, dlaczego poprzeczka spadała. (...) Po pierwszym skoku poczułam stopę, z której urazem się zmagam, ale nie to mi przeszkadzało. To nie zdrowie zawiodło - podkreśliła również Lićwinko.

Przyznała, że jej trener i mąż w jednej osobie "też był w szoku".

To był długi konkurs eliminacyjny, ale przecież nie pierwszy w mojej karierze. Co zrobić - takie jest życie. Nie wiem, co dalej. Muszę to przemyśleć i przetrawić - zakończyła ze łzami w oczach.


(e)