"Kiedy Wojciech Szczęsny przychodził do Juventusu, w Turynie i nie tylko wszyscy zastanawiali się, czy zdoła udźwignąć brzemię następcy Gianluigiego Buffona. Legendarny Włoch odszedł do Paris Saint-Germain i Polak musiał wejść do bramki ‘Starej Damy’. Zdaniem dziennikarzy ‘La Gazzetta dello Sport’ zdał ten trudny egzamin i Buffon jest już tylko przeszłością" - donosi Onet.

Jak zauważa portal, kiedy Buffon odchodził z Juventusu po 17 latach, wielu zastanawiało się, jak długo trzeba będzie czekać na jego następcę.

Co prawda - czytamy - "przez rok u jego boku terminował Wojciech Szczęsny, ale nie było wiadomo, czy Polak udźwignie presję" bycia następcą tak wielkiego bramkarza.

"Ostatnie miesiące dały jednak na to pytanie odpowiedź twierdzącą" - podkreśla Onet i przytacza opinie dziennikarzy opiniotwórczego włoskiego dziennika "La Gazzetta dello Sport", którzy po tym, jak Juventus zapewnił sobie w sobotę ósme z rzędu mistrzostw Włoch, docenili wkład polskiego bramkarza w sukces zespołu.


"Włosi uznali, że już teraz można stwierdzić, że Juventus doczekał się kolejnego świetnego bramkarza i nie ma co tęsknić za Buffonem. Nikt oczywiście nie podważa jego osiągnięć, ale według dziennikarzy ‘Tek’, jak nazywają Szczęsnego, udanie wypełnił lukę po ‘Super Gigim’" - czytamy w artykule Onetu.

Jak zaznacza portal: zdaniem dziennikarzy "La Gazzetta dello Sport", "Szczęsny przekonał do siebie nawet największych sceptyków, pokazując nie tylko wielkie bramkarskie umiejętności, ale także cechy przywódcze, niezbędne do dyrygowania obroną".

Włoski dziennik przypomina przy tym znakomite występy polskiego golkipera w meczach przeciwko AC Milan na San Siro, czy w starciu z Lazio Rzym na Stadionie Olimpijskim.


"Również w Lidze Mistrzów Polak był ostoją swojego zespołu. Mecze z Atletico Madryt, a nawet przegrana z Ajaksem Amsterdam, pokazały, że Buffon doczekał się godnego następcy. ‘Tek’ może więc być pewny swojej przyszłości w Turynie, bowiem dziennikarze nie mają wątpliwości, że to wokół niego Massimiliano Allegri będzie budował defensywę" - podkreśla Onet.

Portal cytuje ocenę "La Gazzetta dello Sport", według której Szczęsnemu przydarzały się wprawdzie "drobne błędy", ale znacznie częściej Polak dokonywał w bramce "Starej Damy" cudów - i zasługuje na bardzo wysoką notę za cały sezon.

"Włoscy dziennikarze przywołali też słowa Winstona Churchilla, który powiedział: ‘Zmiana nie zawsze oznacza poprawę, ale poprawa wymaga zmiany’. Biorąc pod uwagę, że kontekstem jest zastąpienie legendarnego Buffona, to dla Szczęsnego wielki komplement" - podsumowuje Onet.

Źródło: Onet.