Trzy miesiące temu Joanna Jędrzejczyk wywalczyła mistrzowski pas prestiżowej federacji UFC w wadze słomkowej (do 52 kg). Teraz po raz pierwszy go obroniła - w Berlinie nie dała szans Amerykance Jessice Penne. Od wczoraj z całego świata płyną gratulacje i głosy zachwytu nad fenomenalną Polką.

Joanna Jędrzejczyk: W USA musiałam uciekać przed tłumem kibiców

„W USA byłam noszona na rękach i musiałam uciekać przed kibicami” – mówi w rozmowie z Maciejem Jermakowem zawodniczka MMA Joanna Jędrzejczyk. Mistrzyni federacji UFC zdradziła też nam swoje najbliższe plany. czytaj więcej

Pierwszą mistrzowską walkę w Ultimate Fighting Championship Joanna Jędrzejczyk stoczyła trzy miesiące temu w Dallas. Pokonała wtedy Carlę Esparzę. Teraz stanęła po raz pierwszy przed koniecznością obrony pasa. I poradziła sobie z tym wyzwaniem bez najmniejszego problemu - Jessica Penne z USA była bez szans.

Już przed walką eksperci wieszczyli łatwe zwycięstwo naszej zawodniczki. Polka nie miała jednak zamiaru lekceważyć rywalki i od razu ruszyła do ataku. Po kolejnych ciosach Penne zalała się krwią, a pod koniec trzeciej części walki sędzia postanowił ją w końcu oszczędzić i zakończył starcie.

Już niebawem Joanna Jędrzejczyk będzie musiała przygotowywać się do kolejnej obrony mistrzowskiego pasa, a szefowie UFC postawią ją z pewnością przed trudniejszym zadaniem. Trudno spekulować, kto będzie rywalką naszej zawodniczki, ale pewni możemy być tego, że Polka żadnego nazwiska się nie przestraszy.

Na razie jednak odbiera zasłużone gratulacje...

(edbie)