Reklama

  • Sir Alex Ferguson odchodzi na emeryturę. To koniec pewnej epoki

    Środa, 8 maja 2013 (11:15)

    Legenda Manchesteru United odchodzi na emeryturę. Sir Alex Fergusson z końcem tego sezonu pożegna się z "Czerwonymi Diabłami". Jak przyznał szkoleniowiec, decyzja nie była łatwa, ale to odpowiedni czas.

    Zdjęcie

    Sir Alex Fergusson
    /MATTEO BAZZI /PAP/EPA

    Szkot przepracował w Manchesterze United ponad 26 lat. W tym czasie wywalczył z zespołem z Old Trafford 13 tytułów mistrza Anglii, pięć zwycięstw w Pucharze i dwa w Lidze Mistrzów. Ten imponujący dorobek z pewnością zapewni mu główne miejsce w klubowym muzeum. Fergusson zespół z Old Trafford prowadził nieprzerwanie od 1986 roku. Żaden inny trener nie pracował z nim tak długo. Zdystansował pod tym względem nawet legendarnego Matta Busby'ego. Już raz, po sezonie 2001/02, mocno zastanawiał się nad odejściem, ale wówczas władze klubu przekonały go do pozostania.

    Gdy dwa tygodnie temu zdobył kolejny tytuł mistrzowski padły pytania, czy nadal chce pracować. Wówczas nikomu nie wspomniał, że myśli o odejściu. Powiedział, że emerytura nie jest dla niego. Doszedłem do wniosku, że najważniejsze jest, by zostawić klub w najmocniejszej z możliwych kondycji. Wiem, że właśnie tak teraz jest i wierzę, że wszystko będzie się rozwijać w odpowiednim kierunku. Jakość poszczególnych piłkarzy, balans wiekowy w drużynie sprawiają, iż jestem pewny kolejnych sukcesów - zaznaczył Ferguson.

    Ferguson nadal będzie blisko ManU

    Po zakończeniu sezonu i operacji biodra, jakiej musi się poddać, Ferguson nadal zamierza działać w klubie. Obejmie stanowisko ambasadora oraz członka zarządu. Cieszę się na nowe wyzwania - przyznał.

    Wspominając swoją karierę nie zapomniał o żonie, która była dla niego zawsze wsparciem. Cathy - tak nazywa się klucz do mojego sukcesu. Moja żona zawsze była przy mnie, wspierała mnie i dodawała otuchy oraz odwagi. Sprawiała, że czułem się pewnie. Żadne słowa nie wyrażą tego, co dla mnie znaczy - napisał w oficjalnym oświadczeniu Ferguson.

    Szkoleniowiec podziękował również całemu sztabowi oraz ludziom, którzy kiedykolwiek mu pomagali w trudnych momentach. W początkowych latach mojej pracy dostałem olbrzymie wsparcie, zwłaszcza od Sir Bobby'ego Charltona, który dał mi pewność siebie i możliwość budowy nie tylko drużyny, ale całego klubu - wspominał. Na razie klub nie poinformował, kto będzie jego następcą.

    Moyes faworytem bukmacherów na następcę Fergusona

    Brytyjscy bukmacherzy oceniają, że głównym kandydatem na następcę Alexa Fergusona jest pracujący obecnie w Evertonie David Moyes. 50-letni szkoleniowiec też jest Szkotem. Everton prowadzi od 2002 roku. Jego ekipa dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek zajmuje szóste miejsce w Premier League. Jedna z brytyjskich firm kurs, że to on będzie nowym menedżerem "Czerwonych Diabłów", ustaliła na poziomie 1,33:1.

    Drugim w kolejności faworytem jest Jose Mourinho. W ostatnich tygodniach nasilają się spekulacje, że Portugalczyk po trzech latach pracy opuści Real Madryt. Za każdego funta postawionego na niego można - w przypadku pozytywnej decyzji władz klubu z Manchesteru - odebrać cztery. Do tej pory jednak nazwisko Mourinho łączono głównie z Chelsea Londyn, której szkoleniowcem był w latach 2004-07.

    Innym trenerom raczej nie przyznaje się szansy na angaż na Old Trafford. Kolejne miejsca w zestawieniu zajmują: szkoleniowiec Borussii Dortmund Juergen Klopp (17:1), były piłkarz "ManU", a obecnie trener Molde FK, Norweg Ole Gunnar Solskjear (26:1) oraz zawodnik angielskiej drużyny Walijczyk Ryan Giggs (34:1), który mimo 39 lat niedawno przedłużył o rok kontrakt.

    (bs)

    Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

    RMF FM/PAP

Skomentuj artykuł: Sir Alex Ferguson odchodzi na emeryturę. To koniec pewnej epoki

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz
MUfan

~MUfan -

Dziękujemy! GLORY!

Adam

~Adam -

Zdecydowanie jeden z najwybitniejszych szkoleniowców w historii!! Sir Alex, dziękujemy za 26 lat niezłej roboty z Diabłami!