Siatkarze Jastrzębskiego Węgla wygrali w Murowanej Goślinie 11. Memoriał Arkadiusza Gołasia. W finale pokonali AZS Częstochowa 3:0 (25:20, 25:16, 25:19). Trzecią lokatę zajął ubiegłoroczny triumfator Lotos Trefl Gdańsk.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla cieszą się z wygranej /Jakub Kaczmarczyk (PAP) /PAP

Wicemistrzowie Polski wydawali się być faworytem turnieju. Podopieczni Andrei Anastasiego do Murowanej Gośliny przyjechali w najsilniejszym składzie i z aspiracjami powtórzenia wyniku sprzed roku. Tymczasem w sobotę w półfinale nieoczekiwanie ulegli AZS Częstochowa 1:3 i musieli zadowolić się jedynie walką o trzecie miejsce.

Na pewno dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i to, co pokazaliśmy przeciwko Lotosowi, napawa optymizmem. Natomiast mamy świadomość tego, że przed nami jeszcze sporo do poprawy i twardo stąpamy po ziemi. Chciałem przede wszystkim sprawdzić jak najwięcej zawodników w tym turnieju. Niecierpliwie czekamy na rozpoczęcie sezonu - mówił opiekun drużyny z Częstochowy Michał Bąkiewicz.

Jego podopieczni kolejnej niespodzianki już nie sprawili. W finale gładko ulegli Jastrzębskiemu Węglowi 0:3. Czwarty zespół ostatniego sezonu do rozgrywek przystąpi w mocno odmienionym składzie pod wodzą nowego trenera Australijczyka Marka Lebedewa. Jastrzębianie, mimo rewolucji kadrowej, w Murowanej Goślinie zaprezentowali solidną siatkówkę. Puchar dla zwycięskiej drużyny wręczyli rodzice Arkadiusza Gołasia.

Organizatorzy przyznali liczne nagrody indywidualne. MVP memoriału został Michał Masny (Jastrzębski Węgiel), który został także najlepszym rozgrywającym.  

Wyróżnienia trafiły również do Piotra Gacka (Lotos Trefl Gdańsk) - najlepszy libero; Damiana Borucha (Jastrzębski Węgla) - najlepszy środkowy; Jasona De Rocco (Jastrzębski Węgiel) - najlepszy przyjmujący; Felipe Airtona Bandero (AZS Częstochowa) - najlepiej zagrywający i Macieja Muzaja (Jastrzębski Węgiel) - najlepszy atakujący.

Arkadiusz Gołaś był jednym z najbardziej utalentowanych polskich zawodników. Reprezentował Polskę w igrzyskach olimpijskich w Atenach. Grał w latach 2001-2004 w AZS Częstochowa, a później także we włoskim klubie Sempre Volley Padwa. Zginął tragicznie w wieku 24 lat w wypadku samochodowym w 2005 roku na autostradzie w Austrii.

(es)