Piękny gest wykonał wobec kibica nowozelandzki rugbista Bill Williams. W czasie fety po zwycięstwie ekipy All Blacks w finale Pucharu Świata na murawę wbiegł młody fan drużyny. Na chłopca rzucił się jeden z ochroniarzy. Wtedy do akcji wkroczył Williams - najpierw odprowadził chłopaka na trybuny, a na pożegnanie… oddał mu swój medal! Zobaczcie film.

Sonny Bill Williams i najszczęśliwszy w tym momencie kibic świata /FACUNDO ARRIZABALAGA /PAP/EPA

W finale Pucharu Świata, rozegranym na stadionie Twickenham w Londynie, zmierzyły się ekipy Nowej Zelandii i Australii. All Blacks wygrali spotkanie 34:17 i jako pierwsza drużyna w historii mogli świętować obronę mistrzowskiego tytułu (niżej znajdziecie filmowy skrót finałowego pojedynku).

Właśnie w czasie fety po zwycięstwie doszło do incydentu z udziałem młodego kibica.

"Mały chłopiec biegł w moim kierunku, ale został zatrzymany przez osobę z ochrony. To było smutne, to był po prostu pełen entuzjazmu mały kibic. Ale medal to nie wszystko. Powiedziałem sobie: "Dlaczego nie zrobić czegoś szczególnego w ten wieczór dla tego małego chłopca?" - opowiadał później dziennikarzom Bill Williams.

Gwiazdor reprezentacji All Blacks powstrzymał interwencję gorliwego ochroniarza i z uśmiechem odprowadził chłopca w kierunku trybun. Na pożegnanie wręczył mu zaś swój właśnie wywalczony złoty medal.

Jestem pewny, że on to zapamięta. Jego mama była raczej zadowolona. On miał na sobie koszulkę All Blacks i być może w przyszłości sam zostanie zawodnikiem naszej reprezentacji - dodał Williams.


Zobaczcie również skrót pojedynku pomiędzy ekipami Nowej Zelandii i Australii w finale PŚ:


(edbie)