"Moi zawodnicy nie zaprezentowali się dziś tak, jak powinni" - mówił trener Michael Biegler po towarzyskim meczu polskich szczypiornistów z Duńczykami, który biało-czerwoni przegrali 23:26. Selekcjoner chwalił natomiast kibiców, którzy stawili się w Tauron Arenie Kraków w liczbie 11 037, co stanowi rekord frekwencji na meczu polskiej kadry.

Polscy szczypiorniści przegrali z Duńczykami

Polska reprezentacja piłkarzy ręcznych przegrała w towarzyskim meczu rozegranym w Tauron Arenie Kraków z Danią 23:26 (13:16). Dla obu ekip był to sprawdzian przed styczniowymi mistrzostwami Europy. Turniej finałowy ME odbędzie się w dniach 15-31 stycznia 2016 r. w Polsce. Biało-czerwoni wszystkie... czytaj więcej

Kibice, którzy byli dziś w krakowskiej hali, pokazali, że potrafią wspaniale wspierać swoją drużynę. Już wcześniej uważałem, że czekają nas fantastyczne mistrzostwa Europy, ale teraz utwierdziłem się w tym przekonaniu - mówił niemiecki szkoleniowiec biało-czerwonych.

W zespole duńskim było wielu debiutantów, ale grają oni w dobrych zespołach, wiele umieją. Moi zawodnicy nie zaprezentowali się dziś tak, jak powinni. Chcieliśmy wygrać przez obronę i dobrą grę bramkarzy. Jednak przez większość pojedynku defensywa nie funkcjonowała, jak należy - komentował Biegler postawę swoich podopiecznych. Wskutek analizy w przerwie poprawiliśmy naszą grę. Jednak w momencie, gdy wyszliśmy na jednobramkowe prowadzenie, straciliśmy dużo łatwych piłek, co umożliwiło rywalowi przeprowadzenie kilku kontr - dodał.

O źle funkcjonującej defensywie mówił również Przemysław Krajewski. Na pewno nasza obrona nie funkcjonowała dziś, jak należy. Dopiero w drugiej połowie, po analizie w przerwie, zaczęliśmy momentami grać troszkę lepiej. Być może wpływ na naszą postawę miał fakt, że w sumie jesteśmy w okresie urlopowym, niektórzy z nas już od dwóch, trzech tygodni - przyznał.

Zwrócił się także do fanów: Chciałbym podziękować naszym kibicom za tak liczne przybycie do tej pięknej hali.

Wielkie sportowe emocje, rywalizacja brązowych medalistów mistrzostw świata z wicemistrzami Europy, tysiące kibiców na trybunach, piękna arena skąpana w biało-czerwonych barwach… tak zapowiada się najbliższy mecz polskich szczypiornistów! W sobotę, 20 czerwca, w Krakowie nasi reprezentanci... czytaj więcej

Zagraliśmy bardzo słabo. Bez zaangażowania, bez wiary w zwycięstwo - mówił z kolei po spotkaniu Bartosz Jurecki. Może w drugiej połowie wyglądało to troszeczkę lepiej, ale popełniliśmy parę głupich błędów, dostaliśmy niepotrzebne kary i Duńczycy znowu nas doszli. Myślę, że wygrali zasłużenie, bo było widać, że bardziej chcieli - przyznał.

Mogę jedynie przeprosić i zapewnić, że było to ostatni raz - podkreślił.

Zaznaczył, że "kibice zawsze stoją na wysokości zadania". Dopingowali nas, wspierali przez cały mecz. Było to odczuwalne dzisiaj na boisku. Myślę, że w drugiej połowie to właśnie oni nas podnieśli - powiedział.

Słowa uznania miał dla polskich fanów również trener reprezentacji Danii Gudmundur Gudmundsson. Muszę podkreślić wspaniałą atmosferę, jaka była podczas tego meczu. Jestem pewien, że zbliżający się turnieju mistrzostw Europy będzie fantastyczny - podkreślał.

Do Polski przyjechaliśmy w odmłodzonym składzie. Grało dziewięciu zawodników, dla których był to pierwszy występ w drużynie narodowej. Tym bardziej się cieszę, że mój zespół rozegrał dobre spotkanie - podsumował.

Właśnie w Tauron Arenie Kraków biało-czerwoni rozegrają wszystkie mecze mistrzostw Europy, które w styczniu przyszłego roku organizować będzie Polska. W piątek nasi reprezentanci poznali swoich grupowych rywali - losowanie odbyło się w krakowskim Centrum Kongresowym ICE. Nasi szczypiorniści zmierzą się w grupie A z obrońcami tytułu Francuzami oraz Macedonią i Serbią.


ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Znamy rywali polskich piłkarzy ręcznych w mistrzostwach Europy 2016!

ME piłkarzy ręcznych. Bartosz Jurecki: Jesteśmy optymistami

ME piłkarzy ręcznych. Piotr Przybecki: Dobrze, że mamy Francję