Podczas dzisiejszego meczu Polski z Anglią na Wembley w Londynie kibice rozwieszą gigantyczną polską flagę o powierzchni 400 metrów kwadratowych. Upamiętni ona polskich bohaterów, którzy walczyli w Bitwie o Anglię. Pomysłodawcą akcji jest stowarzyszenie Hurricane of Hearts. Jej przedstawicielka Dagmara Chmielewska opowiada o szczegółach w rozmowie z reporterem RMF FM Bogdanem Frymorgenem.

Dagmara Chmielewska opowiada o pomyśle rozwieszenia flagi na stadionie Wembley:

Polskie i angielskie szaliki na szyjach - o co chodzi polskim kibicom?

Bogdan Frymorgen: Skąd się wzięła nazwa stowarzyszenia?

Dagmara Chmielewska: Nazwa stowarzyszenia pochodzi od Hawker Hurricane, czyli samolotów, którymi latali nasi polscy piloci w czasie II wojny światowej i oczywiście w bardzo pozytywny sposób zaznaczyli się w historii w sumie całego świata. W momencie walki piłkarskiej Polski z Anglią pokażemy flagę i oddamy hołd naszym lotnikom, jak również pokażemy Wielkiej Brytanii, że jesteśmy w tym kraju nie od dzisiaj i również potrafimy się zaznaczyć w sposób bardzo pozytywny i w historii, i mam nadzieję w przyszłości.

To bardzo piękny i bardzo elegancki gest, ale chyba nie taki prosty do wykonania, bo na Wembley nie wniesiecie jednej małej flagi, ale coś olbrzymiego.

Flaga, którą będziemy jeszcze dzisiaj rozkładać na meczu Anglia - Polska, ma kształt szachownicy. Jest o wymiarach 20 na 20 metrów i jest symbolem polskiego lotnictwa. Flagę będzie podczas tego meczu rozwijać przynajmniej 8 osób i wierzę w to, że wszystko pójdzie w sposób pozytywny i cieszę się, że kibice chcą nam jeszcze pomóc w tej całej akcji.

Chciałbym się tylko upewnić, że ta flaga będzie rozwijana nad głowami polskich kibiców, a nie angielskich, bo przecież mogłoby dojść do pewnej konsternacji na stadionie.

Ta flaga będzie w naszych polskich sektorach i będzie się poruszać tylko po linii polskich sektorów. W tym samym czasie również będzie flaga Anglii, która znowu będzie poruszać się po angielskich sektorach, więc będziemy się tak ładnie uzupełniać.

Czy wasza inicjatywa spotkała się z jakimś odzewem ze strony kombatantów, którzy mieszkają na Wyspach Brytyjskich?


Tak spotkaliśmy się z żołnierzami - nawet z tymi z Dywizjonu 303. Spotkaliśmy się z nimi podczas rozmowy o naszym pomyśle i dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy. Dostaliśmy bardzo dobrą lekcję historii. Kombatanci cieszą się i czują ogromną satysfakcję, że młoda Polonia o nich pamięta, myśli i wprowadzi ich również na trybuny meczu Anglia - Polska.

Jawicie się polskim kibicom, ale również Anglikom, Brytyjczykom jako taki nowy rodzaj polskiego kibica, który oczywiście jest za swoją drużyną, ale także bardzo świadomie patrzy w przeszłość i stara się tą przeszłość w jakiś sposób uhonorować.

Patrzymy z dumą w przeszłość, ponieważ przeszłość buduje przyszłość. Wierzymy, że przypomnienie tego momentu historycznego również sprawi, że Anglicy, którzy go sami nie pamiętają, to sobie przypomną albo się o nim dowiedzą. Zobaczą Polskę nowoczesną, zobaczą Polskę wesołą i kibic również będzie kojarzony z kimś, kto bardzo pozytywnie potrafi bawić się i dopingować swojej drużynie.

A czy uważasz, że wizerunek Polaka na Wyspach wymaga takiego zastrzyku pozytywnej energii, jaką zawieziecie dziś na Wembley?

Uważam przede wszystkim, że Polacy mają bardzo dobrą opinię na terenie Wielkiej Brytanii i że to jest tylko podkreślenie tej dobrej opinii, bo ci którzy tutaj przyjechali robią ogromne kariery, prowadzą bardzo etyczne życie. Również wielu Anglików, z którymi miałam kontakt, bardzo pozytywnie wypowiada się na temat Polaków i chciałabym, żeby również Polacy w Polsce wypowiadali się pozytywnie na temat Polaków, którzy są tutaj w Anglii, bo są wspaniałą wizytówką Polski na arenie międzynarodowej.