Około 60 kibiców z... Hiszpanii zakontraktowali Katarczycy do dopingowania swojej reprezentacji podczas rozgrywanych w ich kraju mistrzostw świata w piłce ręcznej - poinformowały hiszpańskie media. Każdy z "wynajętych" fanów kosztuje w sumie 2000 euro.

MŚ piłkarzy ręcznych - Polska pokonała Rosję

Polscy piłkarze ręczni pokonali Rosję 26:25 w swoim trzecim meczu grupy D mistrzostw świata, które są rozgrywane w Katarze. W piątek biało-czerwoni ulegli Niemcom 26:29, a w niedzielę pokonali Argentynę 24:23. czytaj więcej

Jak poinformował dziennik "AS", zakontraktowani kibice pochodzą z różnych regionów Hiszpanii. Aby kibicować azjatyckiej ekipie przybyli m.in. z Madrytu, Cuency, Asturii, Galicji, Arandy i Sagunto. Są wśród nich zarówno mężczyźni, jak i kobiety, zamężne i żonaci, jak też wolnego stanu - napisał "AS".

Według madryckiego dziennika, Katarczycy zapłacili nie tylko za bilety w obie strony dla "zwerbowanych" w Hiszpanii fanów piłki ręcznej, ale również zobowiązali się do pokrycia codziennej diety w wysokości 20 dolarów i noclegu w czterogwiazdkowym hotelu w Dausze, gdzie doba kosztuje około 140 dolarów.

Każdy z nas kosztował Katarczyków około 2000 euro. To dużo, a my kibicujemy tym, którzy dobrze płacą - wyjaśniła Marisa, która odmówiła dziennikarzowi podania nazwiska z obawy o reakcję jej znajomych w ojczyźnie. Przyznała, że przyleciała na turniej z dobrze zorganizowaną grupą kibiców, która poprzez bloga dzieli się codziennie swoimi doświadczeniami z mistrzostw.

Zakontraktowani przez Katar kibice muszą pojawiać się na trybunach w biało-bordowych strojach tej azjatyckiej drużyny, z flagami, szalikami i innymi gadżetami. Mile widziane są pomalowane twarze, a obowiązkowy żywiołowy doping dla gospodarzy.

Hiszpański sztab opiekuje się kadrą

Komentatorzy przypominają, że kibice sprowadzeni z Hiszpanii to nie jedyne wsparcie z tego kraju dla katarskich szczypiornistów. Z ich drużyną pracuje bowiem na co dzień hiszpański sztab szkoleniowy oraz ekipa medyczna.

Zdaniem mediów nie tylko dobra współpraca Katarczyków z hiszpańskimi trenerami i lekarzami była decydująca dla szukania "armii zaciężnej" na Półwyspie Iberyjskim. Odnotowują, że Hiszpanie to aktualni mistrzowie świata, a ich kibice cechują się dobrymi predyspozycjami na "najemników" - robią dużo hałasu i niemal zawsze trzymają się w grupie.

Trener Valero Rivera i wszyscy zakontraktowani przez Katar Hiszpanie wykonali z zawodnikami tego kraju niezwykle dużą pracę. Jej efekty są widoczne podczas tych mistrzostw. Dotychczas gospodarze wygrali wszystkie mecze - przypomniał trener Hiszpanii Manolo Cadenas, który na co dzień pracuje w Orlenie Wiśle Płock.

(MRod)