"Fatalny faul", "niegodziwość", "podłe" zagranie - tak włoskie media piszą o faulu Kamila Glika na Gonzalo Higuainie w trakcie rewanżowego starcia Juventusu i AS Monaco w półfinale Ligi Mistrzów. Zdaniem części komentatorów, Polak zasłużył na czerwoną kartkę - czego i on sam tuż po spotkaniu nie wykluczył. Innego zdania jest były arbiter Ryszard Wójcik, który w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" stwierdził, że "mówienie o czerwonej kartce w tej sytuacji jest absolutnym nieporozumieniem". Jaka jest Wasza opinia?

Kamil Glik i Gonzalo Higuain w trakcie rewanżowego starcia Juventusu i AS Monaco w półfinale Ligi Mistrzów. Na zdjęciu po prawej: tuż po głośnym faulu Glika /ANDREA DI MARCO /PAP/EPA

Do sytuacji, która wzbudziła tak wielkie emocje, doszło w 73. minucie rozgrywanego w Turynie spotkania. Glik stanął wówczas na udzie upadającego Gonzalo Higuaina. Prowadzący mecz Holender Bjoern Kuipers nie zdecydował się ukarać Polaka.

Tuż po spotkaniu w zaskakujących słowach zagranie Glika skomentował trener Juventusu Massimiliano Allegri, który stwierdził wprost: Ten faul nas obudził.

Zdaniem Allegriego, sytuacja z Glikiem w roli głównej otrzeźwiła graczy Juventusu, którzy cztery minuty wcześniej pozwolili Monaco na zdobycie kontaktowego gola.

Po półfinale LM: Włosi o "magicznym wieczorze" w Turynie i "podłym" faulu Glika

"Wielkie Juve, jesteś w Cardiff" - ogłosiła "La Gazzetta dello Sport" po tym, jak Juventus Turyn - wygrywając z AS Monaco 2:1 w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów - awansował do finału tych prestiżowych rozgrywek. Włoscy komentatorzy piszą o "magicznym... czytaj więcej

Powinniśmy być bardziej skoncentrowani i nie dopuścić do tej bramki. Uważam, że dzięki potyczce Glika wróciliśmy do meczu - stwierdził szkoleniowiec.

Sam obrońca był w stosunku do siebie nieco bardziej krytyczny. Na czerwoną kartkę może zasłużyłem - stwierdził po meczu przed kamerami Canal+, ale równocześnie zastrzegł, że piłkarze Juventusu niejednokrotnie unikali zasłużonych czerwonych kartek. Przywołał również sytuację z derbów Turynu, kiedy to zawodnik Torino został niesprawiedliwie - jak mówił Glik - ukarany czerwoną kartką, a trener tej ekipy zdyskwalifikowany na dwa mecze. Według Glika, "sędziowie zawsze pomagali Juventusowi".

O opinię nt. zagrania polskiego defensora "Przegląd Sportowy" zapytał byłego arbitra, który sędziował m.in. mecze Ligi Mistrzów i MŚ we Francji, Ryszarda Wójcika. Jego zdaniem - jak czytamy na stronach "PS" - Bjoern Kuipers podjął właściwą decyzję, nie pokazując Polakowi kartki.

W powtórkach wyglądało to brzydko, ale nie było w tym wejściu rozmyślności, swoją stopą Kamil nie szukał nogi przeciwnika. Moim zdaniem, w sposób naturalny szukał miejsca dla swojej nogi i trafił Argentyńczyka. Było to na pewno przewinienie do odgwizdania, ale absolutnie nie zgadzam się z niektórymi opiniami, że był to brutalny faul - powiedział Wójcik "Przeglądowi".

Gdyby sędzia stał z drugiej strony, pewnie by dał Kamilowi żółtą kartkę i też nie byłoby to błędem. To byłaby taka "miękka żółta kartka". Natomiast mówienie o czerwonej kartce w tej sytuacji jest absolutnym nieporozumieniem - stwierdził stanowczo.

A jak Wy oceniacie tę sytuację? Kamil Glik powinien dostać żółtą lub czerwoną kartkę? Czekamy na Wasze głosy w sondzie i komentarze pod artykułem!


(e)