Siedem wyścigów dla Roberta Kubicy i czternaście dla Siergieja Sirotkina – to najnowszy pomysł menadżera polskiego zawodnika Nico Rosberga. Najprawdopodobniej ta propozycja sprawiła, że zespół Williamsa przesunął termin ogłoszenia decyzji z grudnia na styczeń.

Robert Kubica podczas testów / XPB Images/Press Association Ima /PAP/EPA

Rosjanin z racji nieograniczonego budżetu jest faworytem w wyścigu o miejsce w bolidzie Williamsa, dlatego Nico Rosberg zaproponował: 7 wyścigów w Formule 1 dla Kubicy z możliwością przedłużenia na kolejne Grand Prix. Kubica za każdy start płaciłby po około milionie dolarów. Pozostałe 14 wyścigów miałby przejechać Sirotkin. Rosjanin musiałby jednak do zespołu wnieść 10 milionów dolarów.

Tego typu układ byłby idealny dla Williamsa z kilku powodów. Brytyjski zespół zyskałby na tym finansowo, miałby dwóch bardzo dobrych kierowców oraz spełniłby życzenie głównego sponsora (producent alkoholi chciałby, aby przynajmniej jeden kierowca miał co najmniej 25 lat, aby mógł występować w reklamach jego produktów).

Kibice powinni teraz uzbroić się w cierpliwość. W związku z decyzją Williamsa o przełożeniu terminu ogłoszenia drugiego kierowcy na sezon 2018, można się spodziewać lawiny spekulacji, plotek, domysłów czy scenariuszy. Decyzja może zapaść nawet w drugiej połowy lutego.

(j.)