​Jose Mourinho przerwał sześciotygodniowe milczenie po zwolnieniu z Chelsea Londyn. Portugalczyk udzielił pierwszego wywiadu, w którym stwierdził, że piłka nożna jest częścią jego ego i nie wyobraża sobie bez niej życia. Obiecał też, że wkrótce powróci na ławkę trenerską.

Jose Mourinho //MICHAEL KAPPELER /PAP/EPA

Brak piłki to nie jest dla mnie powód do radości. Mogę mieć rodzinę, przyjaciół, spokój, ale piłka jest częścią mojego życia. Nie muszę rezygnować z żadnej z tych rzeczy, bo wszystkie są moją "naturą" i tylko razem dają mi szczęście. To, że nie mam pracy, co zdarzyło mi się ostatnio 15-16 lat temu, nie jest dramatem, ale zamierzam wkrótce wrócić - przyznał Portugalczyk.

Mourinho objął Chelsea po raz drugi w karierze w 2013 roku. Wcześniej prowadził ten zespół w latach 2004-07. Łącznie zdobył mistrzostwo Anglii trzykrotnie. Ponadto raz sięgnął po Puchar Anglii (w 2007 roku) oraz trzy razy po Puchar Ligi (2005, 2007 i 2015).

W trwającym sezonie podopieczni Portugalczyka spisywali się bardzo słabo. Przegrali dziewięć z 16 meczów w Premier League, w tym z beniaminkiem AFC Bournemouth (w składzie ma Artura Boruca) 0:1 na początku grudnia.

Zawsze się uczę, nawet w piłce nożnej, czyli w sferze, w której czuję się fachowcem, więc w ten sposób traktuję ostatnie doświadczenia. Nie jestem perfekcyjny, zawsze uczę się od tych, którzy wiedzą więcej ode mnie. Mimo że ludzie sądzą, że nie potrafię być pokorny, to jestem taką osobą - dodał 53-letni szkoleniowiec, którego w Chelsea zastąpił Holender Guus Hiddink.

Media spekulują, że Mourinho jest bardzo blisko porozumienia z Manchesterem United. Miałby zastąpić Holendra Louisa van Gaala.

(MRod)