Piłkarz Realu Madryt James Rodriguez został ukarany grzywną w wysokości 10 400 euro - doniosły hiszpańskie media. Kolumbijczyk tak bardzo spieszył się na trening swojej drużyny, że przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 80 km/h. Przy okazji nie zauważył również radiowozu i wezwania do zatrzymania.

Piłkarze Realu Madryt Cristiano Ronaldo, James Rodriguez i Casemiro podczas treningu w ośrodku klubowym w Valdebebas /Chema Moya /PAP/EPA

W drodze na noworoczny trening Rodriguez pędził autostradą z prędkością przekraczającą 200 km/h. Kłopot w tym, że obowiązywało tam ograniczenie do 120 km/h.

Co więcej, piłkarz nie zareagował na sygnały świetlno-dźwiękowe i komunikaty wygłaszane przez policjantów w nieoznakowanym radiowozie i nie zatrzymał się do kontroli. Dojechał swym autem do celu, czyli ośrodka klubowego w Valdebebas, położonego w pobliżu madryckiego portu lotniczego Barajas.

Jak wynika z policyjnego protokołu, Kolumbijczyk tłumaczył później funkcjonariuszom, że nie chciał się spóźnić na trening, a niczego nie słyszał i nie dostrzegł, bo miał głośno włączoną muzykę.

Rodriguez nie trafił do aresztu, ale po dwóch miesiącach ukarano go bardzo wysoką grzywną. 10 400 euro to maksymalna kara (minimalna wynosi 601 euro) za wykroczenie ujęte w kodeksie jako nieposłuszeństwo lub stawianie oporu władzy.

(edbie)